Spis treści
Prokuratura w Sieradzu bada sprawę byłego prezydenta Zduńskiej Woli
Jak ustaliło Radio ESKA, były prezydent Zduńskiej Woli znalazł się w zainteresowaniu prokuratury. Śledczy sprawdzają, czy w przeszłości mógł dopuścić się przemocy oraz molestowania wobec swoich pasierbic.
Sprawa wyszła na jaw po tym, jak dorosłe już dziś kobiety zamieściły w mediach społecznościowych obszerne oświadczenie. Opisały w nim szczegółowo sytuacje, które – jak twierdzą – miały je spotkać ze strony ojczyma.
- Podjęte zostały czynności sprawdzające dane dotyczące przemocy domowej i przestępczych zachowań w okresie od 2005 roku na szkodę ówcześnie małoletnich dzieci - mówi w rozmowie z Radiem Eska prokurator Jolanta Szkilnik z prokuratury okręgowej w Sieradzu.
Jak zaznaczyła prokurator, mimo braku oficjalnego zawiadomienia ze strony pokrzywdzonych, impulsem do podjęcia działań był sam wpis opublikowany w internecie.
- Podejrzenie przestępczego działania na szkodę dziecka jest zawsze analizowane i weryfikowane procesowo - dodaje prokurator Jolanta Szkilnik.
Były prezydent Zduńskiej Woli odpiera zarzuty pasierbic
Do pojawiających się oskarżeń odniósł się także były prezydent Zduńskiej Woli. W oświadczeniu zamieszczonym w internecie stanowczo zaprzeczył wszystkim zarzutom, wskazując, że są one próbą zaszkodzenia jego wizerunkowi.
Polityk przekonuje, że opisywane przez pasierbice zdarzenia nigdy nie miały miejsca, a ich relację określił jako nieprawdziwą.