Działkowiec skatował znajomego na śmierć nogą do stołu. „Wpadłem w amok”.

2026-05-07 5:15

Kiedy Adam C. (47 l.), mieszkaniec ogródków działkowych przy ul. Ciemnej w Łodzi, zauważył brak swojego telefonu, o kradzież urządzenia posądził przebywającego u niego w gościach Andrzeja M. (43 l.). Między mężczyznami doszło do kłótni, w efekcie której gospodarz wpadł w szał i zatłukł swojego znajomego nogą od stołu na śmierć. W łódzkim Sądzie Okręgowym w środę, 6 maja, rozpoczął się jego proces. Jest oskarżony o zabójstwo.

Łódź: Dramat na ogródkach działkowych. Andrzej nie żyje

Ogródki działkowe przy ul. Ciemnej lata świetności dawno mają za sobą. Dziś to kilka niszczejących altan, z których jednak nadal chętnie korzystają działkowcy. Jednym z nich do kwietnia ubiegłego roku był jeszcze Adam C. Przebywający tam na stałe mężczyzna nie stronił od spotkań towarzyskich z sąsiadami. Niestety jedno z nich skończyło się tragicznie dla jego gościa, a on sam trafił po nim do aresztu.

Jak ustalili śledczy 27 kwietnia 2025 roku właściciel działki zaprosił do siebie Andrzeja M. Panowie raczyli się trunkami, aż nagle gospodarz zorientował się, że nie może znaleźć swojego telefonu. O jego kradzież posądził więc gościa, a że ten zaprzeczał Adam C. wpadł w szał.

Przeczytaj też: Żona adwokata od "trumny na kółkach" broni męża. Mówi o linczu i groźbach. "Boję się o dzieci!"

- Wtedy wypchnął pokrzywdzonego z altany działkowej, a następnie szarpał go i wielokrotnie kopał po całym ciele, w tym po głowie i tułowiu nogą w obuwiu, jak również uderzał go po całym ciele pięściami oraz narzędziem tępym, twardym, o wydłużonym kształcie zarówno wtedy, gdy pokrzywdzony stał, jak i później, gdy leżał, powodując u niego liczne obrażenia skutkujące zgonem - grzmiał na sali sądowej prokurator Adam Latuszkiewicz. Narzędziem, o którym mówił, była drewniana noga od stołu.

Adam C. do zabójstwa się nie przyznał. Potwierdził jednak, że pobił swojego znajomego. Z jego wyjaśnień złożonych w trakcie śledztwa wynika, że działał w amoku. Za morderstwo znajomego grozi mu teraz dożywocie. Do procesu mężczyzny będziemy wracać w "Super Expressie".

Galeria ze zdjęciami: Działkowiec zakatował znajomego na śmierć nogą do stołu. „Wpadłem w amok”

Pociął znajomego maczetą i zmiksował mu twarz blenderem

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki