Eksplozja gazu i potężny pożar domu. Ranna kobieta i wielka ewakuacja

2026-07-30 18:17

W Tomaszowie Mazowieckim doszło do groźnego wybuchu gazu. Płomienie całkowicie strawiły dom jednorodzinny przy ulicy Zawadzkiej. Do szpitala trafiła około 80-letnia seniorka, a strażacy musieli ewakuować blisko 150 okolicznych mieszkańców. Akcja gaśnicza trwała wiele godzin.

Strażacy gaszą pożar domu po wybuchu gazu. Akcję obserwują przechodnie. O tragedii w Tomaszowie przeczytasz na SE Łódź.
Autor: Nocna Jazda Tomaszów Mazowiecki/ Facebook

Wybuch gazu w Tomaszowie Mazowieckim. Starsza kobieta została ranna

Dramatyczne chwile rozegrały się w czwartek, 30 lipca, w godzinach popołudniowych w Tomaszowie Mazowieckim. Uszkodzenie instalacji gazowej wywołało nagłą eksplozję, po której budynek jednorodzinny przy ulicy Zawadzkiej natychmiast stanął w płomieniach.

Służby ratunkowe odebrały wezwanie na chwilę przed godziną 16.00. Z pierwszych informacji zebranych na miejscu wynika, że do naruszenia infrastruktury gazowej doszło podczas trwających prac ziemnych. Na tym etapie nie określono jeszcze szczegółowego charakteru tych robót ani bezpośredniej przyczyny uszkodzenia rury.

Żywioł rozprzestrzeniał się błyskawicznie. W momencie dotarcia pierwszych wozów bojowych straży pożarnej na ulicę Zawadzką, cały obiekt był już objęty gęstym ogniem.

– W tej chwili sytuacja jest opanowana. Natomiast z uszkodzonego gazociągu nadal wydobywa się gaz, który się pali. Dopływ gazu został zablokowany, jednak od miejsca wycieku do zaworu jest pewna odległość i gaz z tej części instalacji wciąż się ulatnia – przekazał radiu "ESKA" Artur Malinowski ze Straży Pożarnej w Tomaszowie Mazowieckim.

Eksplozja i pożar nie obyły się bez ofiar. Ranna została mieszkająca tam około 80-letnia seniorka, którą załoga karetki pogotowia ratunkowego bezzwłocznie przetransportowała do placówki medycznej.

W akcji kilkanaście zastępów straży pożarnej

Do walki z żywiołem zadysponowano potężne siły. W kluczowym momencie operacji uczestniczyło aż 13 zastępów państwowej i ochotniczej straży pożarnej, w których służyło kilkudziesięciu ratowników. Na miejscu pracowali również specjaliści z pogotowia gazowego oraz funkcjonariusze policji.

Z uwagi na realne ryzyko dla sąsiadów, dowodzący akcją zdecydował o przymusowym opuszczeniu domów przez około 150 osób mieszkających w promieniu zagrożenia.

Gdy ratownikom udało się stłumić główne zarzewie ognia, przystąpiono do mozolnego dogaszania zgliszczy i dokładnego zabezpieczania terenu. Dokładne okoliczności i przyczyny tego dramatycznego zdarzenia będą przedmiotem szczegółowego śledztwa, które rozpocznie się po ostatecznym zakończeniu prac przez wszystkie służby ratownicze.

Wybuch gazu:

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki