- Daniel S. odpowie przed sądem za pozbawienie życia 6-letniego chłopca oraz dręczenie go ze szczególnym okrucieństwem.
- Zgodnie z ustaleniami śledczych, maluch był brutalnie kopany, bity i rzucany o ścianę.
- Matka ofiary doskonale zdawała sobie sprawę z rozgrywającego się dramatu, lecz nie zapewniła chłopcu żadnej ochrony.
Daniel S.oskarżony o zabójstwo 6-letniego Maksymiliana. Brutalna przemoc w Zduńskiej Woli
Jak ustaliła prokuratura, od początku marca do 7 maja 2025 roku Daniel S. regularnie pastwił się nad małym Maksymilianem w ich mieszkaniu w Zduńskiej Woli. Chłopczyk był nieustannie zastraszany, wyzywany, a także zostawiany bez żadnej opieki. 29-latek miał wielokrotnie szarpać ofiarę za odzież, uderzać pięściami i popychać.
Finał tego dramatu rozegrał się między 6 a 7 maja. Śledczy dowodzą, że oprawca z wściekłością kopał i bił 6-latka po głowie, a następnie cisnął jego drobnym ciałem o ścianę. Maksymilian odniósł krytyczne obrażenia czaszkowo-mózgowe oraz uszkodzenia centralnego układu nerwowego, które ostatecznie doprowadziły do jego zgonu.
Polecany artykuł:
- Zgromadzony materiał dowodowy w pełni potwierdził przestępczy charakter zachowań wobec dziecka oraz zbrodnię zabójstwa i dał podstawy do zidentyfikowania sprawców - przekazała prok. Jolanta Szkilnik, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Sieradzu.
Oprawca 6-letniego Maksymiliana nie pomógł dziecku. Wolał kupić narkotyki
Według ustaleń śledczych, tuż po makabrycznym pobiciu Daniel S. nie wezwał karetki do umierającego Maksymiliana. Zamiast ratować życie niewinnego dziecka, wspólnie z jego matką udał się do innej miejscowości w celu zakupu środków odurzających.
Oskarżony 29-latek odrzuca wszystkie oskarżenia. W trakcie policyjnego przesłuchania utrzymywał, że nie ma pojęcia, w jaki sposób 6-latek doznał tak rozległych obrażeń i rzekomo w ogóle ich nie zauważył.
Polecany artykuł:
Paulina M. odpowie za dramat 6-latka. Matka ignorowała cierpienie synka
Przed obliczem wymiaru sprawiedliwości stanie również 32-letnia Paulina M. Prokuratorskie zarzuty obejmują wielomiesięczne znęcanie się nad chłopcem w porozumieniu z partnerem. Kobieta notorycznie porzucała synka, zostawiając go w domu zupełnie bez opieki - przekazała prok. Szkilnik,
Akt oskarżenia wytyka jej również skrajną znieczulicę. Matka miała ignorować cierpienie Maksymiliana, nawet gdy ten miał złamaną rękę. Prokuratura jest przekonana, że 32-latka doskonale wiedziała o agresji Daniela S., lecz celowo nie podjęła żadnych kroków, by ratować syna.
Co więcej, Paulina M. miała przekazywać oprawcy gotówkę na zakup substancji psychoaktywnych. Kobieta złożyła wyjaśnienia i przyznała się do winy. Jej kartoteka kryminalna była do tej pory czysta.
Daniel S. z zarzutami za narkotyki
W toku śledztwa na jaw wyszły także przestępstwa narkotykowe. Daniel S. został oskarżony o posiadanie niedozwolonych substancji w okresie od marca do 6 maja 2025 roku. Mężczyzna miał ukrywać w mieszkaniu ponad 7 gramów amfetaminy, a także kilka gramów narkotyków z grupy 3-CMC oraz 3-MMC.
Dla 29-latka to nie pierwszy konflikt z prawem. W przeszłości był już skazywany za przestępstwa przeciwko życiu i zdrowiu. Prokuratorzy podkreślają, że dokonał ich w warunkach wielokrotnej recydywy.
Biegli zbadali ślady po śmierci Maksymiliana ze Zduńskiej Woli
W lokalu, w którym odkryto zwłoki sześcioletniego chłopca, przeprowadzono drobiazgowe oględziny. Śledczy przesłuchali liczne grono świadków oraz posiłkowali się ekspertyzami z zakresu toksykologii, genetyki sądowej, patomorfologii i analizy śladów krwawych.
Zarówno Daniel S., jak i Paulina M. wciąż przebywają za kratkami w ramach aresztu tymczasowego. Za okrutne morderstwo 29-latkowi grozi nawet dożywocie. Z kolei za znęcanie się nad dzieckiem ze szczególnym okrucieństwem kodeks karny przewiduje karę do 10 lat pozbawienia wolności.