Bartosz Malak fotografuje... komórką. Jak przekonuje - nie ważny jest sprzęt jakim dysponujemy, ale pasja i zaangażowanie w to, co się robi. - Jestem zdania, że to nie aparat robi zdjęcia, a fotograf-człowiek, który naciska spust - mówi portalowi ESKA INFO Łódź. Z telefonem odwiedził już około dwustu miejsc, w tym Czarnobylską Strefę Zamkniętą czy opuszczone miasto Prypeć, które - jak mówi - po niemal 30 latach wciąż robi niesamowite wrażenie. W maju tego roku - z Wrocławia, w którym mieszka i pracuje przyjechał do Łodzi. Tylko w jednym celu - by zobaczyć na własne oczy oraz sfotografować ten kultowy obiekt industrialny w mieście - nieczynną już elektrownię EC2. - Jako, że jestem ogromnym fanem obiektów przemysłowych, zwłaszcza tych opuszczonych, była to dla mnie nie lada radość - wspomina Bartosz.
Zobacz też: Tu można "dostać po ryju". Które dzielnice Łodzi są najniebezpieczniejsze? Sprawdź w galerii!
Sfotografował EC2 w półtorej godziny
Na sfotografowanie miał zaledwie 1,5 godziny, do zwiedzania natomiast tak duży około 20 ha kompleks. - Miałem okazję zobaczyć oraz uwiecznić na zdjęciach halę kotłów, które wielkością przypominały raczej małą kamienicę niż piece. Następnie przeszliśmy do hali turbin - ogromnego pomieszczenia z turbogeneratorami, które wytwarzały prąd. W końcu wszedłem do serca elektrociepłowni - sterowni. To niewielkie, owalne, zielone pomieszczenie z wielkim kokpitem po środku. To miejsce zrobiło na mnie największe wrażenie w całym kompleksie. Na koniec miałem możliwość wejść do środka jednej z dwóch 60-metreowych chłodni kominowych - również niesamowite wrażenia oraz widok - opowiedział o wizycie w EC2.
A jakie są Wasze wrażenia po obejrzeniu GALERII zdjęć Bartosza? PISZCIE!
Więcej zdjęć z wypraw Bartosza Malaka znajdziecie na stronie internetowej www.fotokomorka.com i facebooku.