Historia łódzkiej elektrociepłowni
Choć pierwszą elektrownię w Łodzi EC1 przy ul. Targowej oddano do użytku w 1907 roku, to na kolejną mieszkańcy miasta musieli czekać aż do lat 60-tych ubiegłego wieku. W 1954 roku ruszyła budowa EC2, a trzy lata później uruchomiono tam pierwszy kocioł i turbinę. Całą budowę zakończono w 1960 roku. Charakterystycznym symbolem elektrociepłowni były trzy kominy, widoczne z wielu punktów w mieście, z których najwyższy sięgał 160 metrów.
W 2015 roku nastąpiło wygaszenie jej działalności z przyczyn technologicznych.
Opuszczone kominy przyciągały śmiałków
Opuszczony kompleks z czasem popadał w ruinę, a nieczynne budynki i kominy stały się miejscem wypraw miłośników eksploracji. Nie dalej, jak kilka tygodni temu łódzcy strażacy musieli ewakuować z najwyższego komina dwóch śmiałków w wieku 17 i 20 lat, którzy utknęli na wysokości 15 metrów. Te wyczyny w tym miejscu przeszły już do historii.
Kominy przestały istnieć
Wszystkie trzy kominy w we wtorek, 20 października, zostały wysadzone przez specjalistów od pirotechniki. Jako pierwszy runął ten największy, po nim w odstępie kilkunastu minut przestały istnieć dwa pozostałe.
Właścicielem terenu po byłej elektrociepłowni jest firma z branży deweloperskiej, która planuje tam stworzyć przestrzeń miejską, łączącą zabudowę mieszkaniową, usługi, handel, rekreację oraz ogólnodostępne tereny zielone. Jak podkreślono, ważnym elementem opracowywanej koncepcji jest zachowanie historycznego gmachu EC-2 i nadanie mu nowych funkcji, z poszanowaniem przemysłowego dziedzictwa tego miejsc.