Chcieli wejść na wysoki komin. Opadli z sił
Jak opisują całą sytuację przedstawiciele firmy ochroniarskiej, dwóch mężczyzn, w tym jeden nieletni, ominęli zabezpieczenia i weszli na prywatny teren, po czym podjęli próbę wejścia na 160-metrowy komin EC2 w Łodzi, bez odpowiedniego przygotowania, doświadczenia i sprzętu.
- Na dużej wysokości pojawiły się problemy, zabrakło sił, a skurcze mięśni uniemożliwiły dalsze poruszanie się. Na szczęście nasza ochrona obiektowa szybko ujawniła chłopców, zareagowała i powiadomiła służby ratunkowe. Na miejsce przybyły Straż Pożarna, Policja i Pogotowie Ratunkowe. Akcja zakończyła się szczęśliwie, a chłopcy zostali przekazani Policji. Jak tłumaczyli, inspiracją były filmy publikowane w mediach społecznościowych, pokazujące podobne „wyczyny” na kominach i innych niebezpiecznych obiektach - przekazuje firma ochroniarska.
- Interwencja miała miejsce w godzinach 22:27-23:02 - dodaje Jędrzej Pawlak, rzecznik prasowy łódzkich strażaków..
- Nasze działania polegały na ewakuacji przy pomocy drabiny mechanicznej dwóch mężczyzn w wieku 17 i 20 lat. Znajdowali się oni na wysokości około 15 metrów - przekazał.
To nie pierwszy raz!
To już kolejna taka niebezpieczna sytuacja w województwie łódzkim. Trzy lata temu w tej samej elektrociepłowni 16-letni chłopak w trakcie eksplorowania opuszczonych budynków spadł z wysokości 15 metrów i w stanie ciężkim trafił do szpitala.
Natomiast w lipcu tego roku 17-letni Filip z Konstantynowa Łódzkiego wspiął się na 100-metrowy komin nieczynnych Zakładów Przemysłu Wełnianego „Konstilana” po czym wpadł do środka. Zginął na miejscu.