Poszukiwania 17-letniego Filipa
Filip wieczorem 2 lipca wyszedł z domu i nie wrócił. Z naszych ustaleń wynika, że około godz. 21 wyszedł z mieszkania z psem. Następnie przyprowadził psa z powrotem, zostawił telefon i ponownie wyszedł. Zaniepokojona rodzina po północy zgłosiła jego zaginięcie na policję, a rankiem mama chłopaka opublikowała prośbę o pomoc w poszukiwaniach w mediach społecznościowych.
„Wczoraj wieczorem (czwartek 2. lipca) około godziny 21 wyszedł z domu we Florentynowie i dotąd nie wrócił mój syn Filip. Nie ma z nim kontaktu, telefon i portfel z dokumentami zostały w domu. Zgłosiliśmy zaginięcie na policji i już w nocy rozpoczęły się patrole i poszukiwania. Bardzo prosimy o pomoc w zlokalizowaniu Filipa. Ubrany był w krótkie czarne spodnie dżinsowe, czarny T-shirt z nadrukiem z przodu, na nogach ma japonki. Nosi skórzane bransoletki na nadgarstkach” - napisała zrozpaczona kobieta.
„Jeśli ktoś go zauważy, prosimy o kontakt ze mną pod numerem (...) lub z Komendą Policji w Pabianicach” - zaapelowała.
Pilny komunikat o zaginięciu nastolatka opublikowała również pabianicka policja, podając jego rysopis. Poszukiwania ruszyły na ogromną skalę. - Czynności na początku skupiały się wokół najbliższego miejsca zamieszkania. Później coraz bardziej rozszerzaliśmy te poszukiwania. Sprawdzaliśmy od oczyszczalni ścieków w Łodzi po Lutomiersk, lasy, okoliczne tereny. Wykorzystywaliśmy quady, śmigłowiec z kamerą termowizyjną. Strażacy nam pomagali, mieszkańcy też mocno zaangażowali się w poszukiwania - opowiedziała w rozmowie z „Super Expressem” podkom. Agnieszka Jachimek z Komendy Powiatowej Policji w Pabianicach.
Wszyscy do końca mieli nadzieję. Niestety….
Tragiczny finał poszukiwań. Odnaleziono ciało Filipa
Przełom w poszukiwaniach zaginionego nastolatka nastąpił koło południa we wtorek, 7 lipca. - Wczoraj (7 lipca - red.) w ramach akcji poszukiwawczej na obszarze objętym działaniami poszukiwawczymi był sprawdzony komin na ul. Adama Mickiewicza w Konstantynowie Łódzkim. Komin wysokościowy na terenie opuszczonej fabryki włókienniczej. W jego wnętrzu ujawniliśmy zwłoki młodego mężczyzny. Ich wydobycie nie było proste - poinformowała podkom. Jachumek.
Wszystko wskazuje na to, że zmarły to zaginiony 17-letni Filip. - Przy zwłokach nie było dokumentu tożsamości. Ubiór i wygląd się zgadzają. Z dużym prawdopodobieństwem jest to zaginiony 17-latek. W pełni będziemy mogli to potwierdzić po wykonaniu wszystkich niezbędnych czynności identyfikacyjnych - przekazała policjantka.
Tragiczne doniesienia rozrywającym serce wpisem w mediach społecznościowych potwierdziła mama zaginionego chłopaka. „Poszukiwania zostały zakończone. Niestety wieści są tragiczne, Filip już do nas nie wróci. Dziękujemy wszystkim za pomoc” - napisała kobieta, rozwiewając wszelkie wątpliwości.
Co doprowadziło do śmierci 17-letniego Filipa?
Po odnalezieniu zwłok nastolatka, na miejscu tragedii policjanci pracowali pod nadzorem prokuratora. Wykonali oględziny i zabezpieczyli ciało zmarłego. Śledczy będą wyjaśniali szczegółowe przyczyny i okoliczności śmierci młodego człowieka. Sprawę bada prokuratura.
Na chwilę obecną żadnej scenariusz nie jest wykluczany. Czy doszło do udanej próby samobójczej? A może był to nieszczęśliwy wypadek? Odpowiedzi na te pytanie przyniesie dopiero zakończenie śledztwa.