14-latka siedziała na dachu, od śmierci dzieliły ją sekundy. Dramatyczna akcja ratunkowa

Kryzys emocjonalny może dotknąć każdego, niezależnie od wieku. Tym razem natychmiastowej pomocy potrzebowała 14-latka. Dziewczynka siedział na dachu budynku w centrum Radomska, a jej życie było zagrożone. Na szczęście na jej drodze stanął sierż. Grzegorz Urbański, który bez zastanowienia ruszył na ratunek.

Nogi osoby w trampkach na krawędzi dachu. O dramatycznej akcji ratunkowej w Radomsku przeczytasz na SE Łódź.
Autor: Sabphoto/ Shutterstock

14-latka na dachu budynku

Do dramatycznej sytuacji doszło w czwartek, 2 lipca. Po godzinie 20 dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Radomsku otrzymał zgłoszenie, że na dachu jednego z budynków w centrum miasta siedzi 14-letnia dziewczynka przeżywająca kryzys emocjonalny. Nie było czasu do stracenia. Tragedia mogła wydarzyć się w każdej chwili. Na miejsce natychmiast wyruszyły policyjne patrole oraz pozostałe służby ratunkowe.

Dramatyczna akcja ratunkowa na dachu

W sytuacjach, gdy o ludzkim życiu decydują sekundy, opanowanie i umiejętność nawiązania kontaktu z osobą w kryzysie emocjonalnym są kluczowe. Podczas gdy jeden z policjantów zabezpieczał działania na dole, sierż. Grzegorz Urbański bez chwili wahania wszedł na dach budynku, gdzie zastał siedzącą na krawędzi 14-letnią dziewczynkę. - Zachowując spokój nawiązał z nią kontakt i rozpoczął rozmowę, stopniowo zdobywając jej zaufanie, uspokajając emocje i pomagając odzyskać poczucie bezpieczeństwa - poinformował asp. Dariusz Kaczmarek z Komendy Powiatowej Policji w Radomsku.

Po kilku minutach spokojnej rozmowy, podczas której policjant przez cały czas utrzymywał kontakt z dziewczynką, do działań dołączył strażak. - W odpowiednim momencie policjant i strażak wspólnie odciągnęli dziewczynkę od krawędzi dachu i przenieśli ją w bezpieczne miejsce. Następnie 14-latka została przekazana pod opiekę zespołu ratownictwa medycznego - przekazał asp. Kaczmarek. Sytuacja była opanowana. Udało się zapobiec rozrywającej serce tragedii. Życie dziecka zostało uratowane.

sierżant Grzegorz Urbański
Autor: KPP w Radomsku/ Materiały prasowe

Współpraca służb drogą do sukcesu akcji

Jak wyjaśnił asp. Dariusz Kaczmarek, takie interwencje należą do najtrudniejszych w policyjnej służbie. - Wymagają nie tylko odwagi i zdecydowania, ale przede wszystkim opanowania, empatii oraz umiejętności nawiązania kontaktu z osobą przeżywającą kryzys. To właśnie spokojna rozmowa prowadzona przez sierżanta Grzegorza Urbańskiego pozwoliła zbudować zaufanie i stworzyć warunki do bezpiecznego zakończenia tej interwencji - wytłumaczył policjant, zaznaczając, że w sytuacjach związanych z ratowaniem ludzkiego życia niezwykle ważna jest ścisła współpraca służb i działanie jako jeden zespół.

„Nie pozostawajmy obojętni”

- Pamiętajmy, że kryzys emocjonalny może dotknąć każdego - niezależnie od wieku. Dlatego warto zwracać uwagę na zachowanie swoich bliskich, znajomych czy sąsiadów. Wycofanie, smutek, nagła zmiana zachowania czy utrata chęci do życia są sygnałami, których nie wolno lekceważyć. Czasami szczera rozmowa, okazane wsparcie i zainteresowanie drugą osobą są pierwszym krokiem do udzielenia realnej pomocy - przypomniał asp. Kaczmarek. - Nie pozostawajmy obojętni. Jeżeli istnieje zagrożenie, nie zwlekajmy z wezwaniem pomocy. Szybka reakcja może uratować czyjeś życie. W sytuacji zagrożenia zawsze należy dzwonić pod numer alarmowy 112 - dodał policjant.

Ramka pomocowa
Autor: MZ/ Materiały prasowe
Znaleziono zwłoki matki i jej dziecka w Radomsku - Odcięła pępowinę i zabiła dziecko
Sonda
Czy umiesz udzielać pierwszej pomocy?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki