TIR zmiażdżył Michała, gdy zmieniał koło w aucie. Chwilę wcześniej nagrała go kamera. Tragiczny wypadek na A1 [WIDEO, ZDJĘCIA]

2021-01-14 12:46 tem DK Konsultacja: jch
W naprawiającego koło 25-latka wjechała nagle ciężarówka na białoruskich numerach rejestracyjnych, miażdżąc młodego mężczyznę i jego dostawczaka.
Autor: Tomasz Matuszkiewicz / Super Express; Archiwum prywatne W naprawiającego koło 25-latka wjechała nagle ciężarówka na białoruskich numerach rejestracyjnych, miażdżąc młodego mężczyznę i jego dostawczaka.

25-letni Michał Leończak z podlaskiej wsi Trojanowo służbowym samochodem dostawczym rozwoził mięso. Na remontowanym odcinku autostrady A1 w Radomsku (woj. łódzkie) złapał gumę, zatrzymał się na poboczu i zabrał za zmianę koła. Ten moment uwieczniła kamerka zamontowana w jednym z przejeżdżających samochodów. Kilka chwil później 25-latka zmiażdżył tir na białoruskich numerach rejestracyjnych.

Michał Leończak zapisał się w pamięci przyjaciół i krewnych jako zawsze uśmiechnięty, uczynny i pracowity młody człowiek. Był absolwentem liceum w Ciechanowcu w klasie sportowo-mundurowej, a pracował jak ochroniarz. Od dziecka służył też w miejscowej OSP. W kwietniu tego roku dostał dodatkową pracę i jako kierowca rozwoził po całym kraju mięso od lokalnego producenta.

Michał zdał na prawo jazdy, gdy miał 18 lat. Był dobrym kierowcą, bardzo ostrożnym. Nigdy nawet nie zarysował auta – chwali syna jego mama Anna (50 l.).

Strażak z Trojanowa, zmieniał koło w samochodzie, gdy najechał na niego białoruski tir. Jego ostatnie chwilę zarejestrowała kamera

Feralnego dnia późnym wieczorem Michał jechał z towarem w stronę Katowic. Na remontowanym odcinku autostrady A1 koło Radomska (woj. łódzkie) nagle złapał gumę. Zjechał na pobocze, włączył światła awaryjne i ubrany w kamizelkę odblaskową zabrał się za mocowanie „zapasu”.

Na nagraniu z samochodowej kamerki, która uwieczniła ten moment, słychać głos kierowcy ostrzegającego przez CB-Radio innych użytkowników drogi: „Panowie do lewej, do lewej, bo tam chłopak koło wymienia”.

Niestety, ostrzeżenie nie pomogło. W naprawiającego koło 25-latka wjechała nagle ciężarówka na białoruskich numerach rejestracyjnych, miażdżąc młodego mężczyznę i jego dostawczaka. Siedzący za kierownicą tira 32-letni Maksim B. był trzeźwy. Trafił do aresztu.

Czytaj też: Piękna Karolina z Białegostoku jest nadal ścigana listem gończym

Wczoraj (13 stycznia) Maksim B. usłyszał zarzut spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym, przyznał się do winy i złożył wyjaśnienia, ale ich treści nie ujawniamy – informuje Jacek Bocianowski z Prokuratury Rejonowej w Radomsku. – Z uwagi na to, że podejrzany ma stałe miejsce zamieszkania w Polsce i stałe zatrudnienie, zastosowano wobec niego poręczenie majątkowe w wysokości 10 tys. zł. Grozi mu kara pozbawiania wolności do lat 8. Czekamy jeszcze na opinię biegłych, którzy mają zbadać, czy poszkodowany w wypadku swoim zachowaniem nie naruszył zasad ruchu drogowego i nie przyczynił się do tego zdarzenia – wyjaśnia prokurator.

Wybierz najpiękniej rozświetlone miasto w Polsce! Do wygrania sprzęt o wartości 200 tys. złotych. Kliknij tutaj!

Ciało Michała jest w strasznym stanie, nawet nie będziemy mogli ubrać go do trumny – rozpacza matka 25-latka. Michał zostanie pochowany w ceremoniale strażackim na cmentarzu parafialnym w Kuczynie.