27 noworodków ewakuowanych w środku nocy. Alarm w Centrum Zdrowia Matki Polki

2026-05-05 7:46

W nocy z poniedziałku na wtorek (4–5 maja) w Instytucie Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi doszło do dramatycznej ewakuacji. 27 noworodków trzeba było przenieść z oddziału na niższe kondygnacje po tym, jak w budynku pojawił się gęsty dym. Jak ustaliło Radio ESKA, dwie osoby z personelu medycznego zostały poszkodowane.

Zadymienie w Centrum Zdrowia Matki Polki

i

Autor: Shutterstock

Gęsty dym między piętrami. Służby wzywane przed 22

Zgłoszenie o zadymieniu w jednym z budynków Matki Polki wpłynęło tuż przed godziną 22. Na miejsce natychmiast skierowano strażaków. W akcji brało udział 11 zastępów, które przez kilka godzin próbowały ustalić źródło dymu.

Największym problemem było to, że dym pojawiał się między piętrami, co utrudniało lokalizację zagrożenia. W tym czasie personel podjął decyzję o natychmiastowej ewakuacji najmłodszych pacjentów.

27 niemowląt przeniesionych w bezpieczne miejsce

Z drugiego piętra ewakuowano 27 noworodków, które trafiły na niższe, bezpieczne kondygnacje. Jak dowiedziało się Radio ESKA, żadne z dzieci nie ucierpiało.

Nie obyło się jednak bez poszkodowanych. Dwie osoby z personelu medycznego skarżyły się na zawroty głowy i wymagały pomocy lekarza.

Podejrzenie zwarcia instalacji. Specjalistyczne pomiary co 30 minut

Po kilku godzinach działań strażacy ustalili, że najbardziej prawdopodobną przyczyną zadymienia było zwarcie instalacji elektrycznej w wentylatorowni.

W budynku przez całą noc prowadzono specjalistyczne pomiary jakości powietrza – co pół godziny. Dopiero gdy wyniki były bezpieczne, noworodki mogły wrócić na swoje sale.

Akcja trwała do 3 nad ranem

Działania strażaków zakończyły się dopiero po godzinie 3 w nocy. Służby podkreślają, że szybka reakcja personelu i sprawna ewakuacja zapobiegły potencjalnej tragedii.

Mógłbyś zostać strażakiem? Przekonaj się! Rozwiąż test
Pytanie 1 z 16
Do gaszenia palących się metali (sód, potas, magnez) użyjesz:
Mieszkańcy Ząbek o pożarze, który strawił budynek mieszkalny. "To niewyobrażalna tragedia"

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki