O tym, że coś złego może dziać się ze starszą panią, członkowie jej rodziny zorientowali się kilka dni temu, 27 maja. Nie mogli się z nią skontaktować, poprosili więc jedną z sąsiadek, by zajrzała do jej mieszkania. Kobieta najpierw nacisnęła dzwonek, a kiedy nikt nie otworzył, nacisnęła klamkę drzwi. Te nie były zamknięte na klucz. Po wejściu do środka ujrzała leżące na podłodze zakrwawione zwłoki 88-latki.
Na miejscu, policjanci pod nadzorem Prokuratora z Prokuratury Rejonowej Łódź - Widzew, przeprowadzili oględziny i zabezpieczyli ślady po to, aby ustalić dokładne okoliczności tego zdarzenia – mówi Maksymilian Jasiak z łódzkiej policji.
Wytężona praca i analiza zebranego materiału dowodowego oraz współpraca funkcjonariuszy z Komendy Miejskiej i Wojewódzkiej Policji w Łodzi oraz śledczych i kryminalnych z VI Komisariatu Policji łódzkiej komendy doprowadziły do zatrzymania, typowanego jako sprawca tego czynu, 36-latka. Notowany wcześniej mężczyzna ukrywał się w komórce na ulicy Jurczyńskiego.
Po przeprowadzonej sekcji zwłok okazało się, że morderca zadał swojej ofierze 6 ran twarzy i szyi, a starsza pani zmarła z powodu wykrwawienia. Powód tej zbrodni szokuje.
W zakresie motywacji podejrzanego ustalono, że w przeszłości był on w związku z wnuczką zabitej 88-latki, a zabójstwo stanowiło akt zemsty za rozstanie – mówi Paweł Jasiak, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Łodzi.
W związku z tym Prokurator zdecydował o przyjęciu w zarzucie motywacji zasługującej na szczególne potępienie. W trakcie przesłuchania mężczyzna przyznał się do popełnienia zarzuconego czynu oraz odmówił składania wyjaśnień. Prokuratura skierowała wniosek do sądu o zastosowanie wobec niego tymczasowego aresztowania, powołując się na obawę ucieczki związaną z możliwością wymierzenia surowej kary, możliwość wpływania na świadków i usuwania dowodów, jak również na możliwość popełnienia nowego ciężkiego przestępstwa z użyciem przemocy - dodaje Jasiak.
36-latkowi grozi dożywocie.