- 55-letnia kobieta została zaatakowana przez nieznajomego mężczyznę.
- Ofiara doznała poważnych obrażeń, w tym złamania żebra.
- Zatrzymany 41-latek z bogatą kartoteką kryminalną usłyszał już zarzuty.
Kopnął kobietę w głowę. Powód szokuje
Był 22 maja tuż przed godziną 7 rano. Z jednego ze składów Łódzkiej Kolei Aglomeracyjnej wysiadło kilkanaście osób. Wszyscy skierowali się w kierunku schodów prowadzących z peronu do wyjścia. Jedna z pasażerek w trakcie schodzenia straciła na moment równowagę i oparła się o inną idącą obok pasażerkę. Wtedy doszło do napaści.
- Jak się okazało pokrzywdzona po opuszczeniu pociągu na jednym z łódzkich dworców kierowała się w stronę pobliskiej pętli tramwajowej – mówi Kamila Sowińska z łódzkiej policji. - W pewnym momencie straciła równowagę i przypadkowo otarła się o nieznaną kobietę, która szła w towarzystwie partnera. Mężczyzna zareagował agresją i kopnął 55-latkę w głowę. Siła była tak duża, że osunęła się ona na schody.
Świadkowie zdarzenia wezwali na miejsce karetkę, która przewiozła kobietę do szpitala. Agresor oddalił się z miejsca zdarzenia.
55-latka poważnie ranna. Monitoring nagrał sprawcę
- Sprawca spowodował jej upadek, w wyniku czego doszło do stłuczenia głowy, zasinienia, złamania żebra, a także powstania krwiaka – dodaje Paweł Jasiak, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Łodzi. - Obrażenia te zostały zakwalifikowane przez biegłego jako naruszenie czynności ciała na czas przekraczający siedem dni. Od tego czasu trwały poszukiwania podejrzanego, którego wizerunek został utrwalony na nagraniu monitoringu.
W kartotece rozboje i groźby karalne
We wtorek, 9 czerwca, napastnik został zatrzymany. To 41-latek mający na koncie wiele wyroków. Był karany m.in. za atak na funkcjonariusza policji, rozboje, czy groźby karalne, a w więzieniu spędził w sumie ponad 6 lat.
- Mężczyzna usłyszał zarzuty spowodowania uszczerbku na zdrowiu, przy przyjęciu, że działał w warunkach czynu o charakterze chuligańskim, tj. publicznie oraz z błahego powodu, a dodatkowo w ramach recydywy wielokrotnej – mówi Paweł Jasiak. - Grozi mu do 7 lat i 6 miesięcy więzienia.
Mężczyzna przyznał się do winy. Wyjaśnił, że kopnął kobietę, bo wydawało mu się, że sięga do torebki jego partnerki, co nie znalazło potwierdzenia w zabranym materiale dowodowym. Śledczy informują, że z uwagi na możliwość wymierzenia surowej kary oraz związaną z tym obawę ucieczki planują skierowanie do sądu wniosku o zastosowanie tymczasowego aresztowania.