Ktoś strzelał w okna mieszkania Ukrainki! Lokatorka ze Zgierza nagle usłyszała huk

2026-07-21 18:40

Niepokojące zdarzenie w Zgierzu. W mediach społecznościowych pojawił się wpis obywatelki Ukrainy, która twierdzi, że ktoś oddał strzały z wiatrówki w okna mieszkania, które wynajmuje. Sprawą zajmuje się policja. Funkcjonariusze potwierdzili, że doszło do uszkodzenia szyb i prowadzą czynności wyjaśniające. O sprawie poinformował portal o2.

Pęknięta od strzału szyba okienna. Na miniaturze napis policja. O incydencie w Zgierzu przeczytasz na SE Łódź.
Autor: Dawid Olszewskim, mat. policji ZDJĘCIE POGLĄDOWE

O krok od tragedii. W oknach pojawiły się ślady po strzałach

Do niepokojącego zdarzenia miało dojść w niedzielę, 19 lipca, przy ul. Parzęczewskiej w Zgierzu. Obywatelka Ukrainy opisała w mediach społecznościowych, że podczas spokojnego wieczoru usłyszała głośny huk i dźwięk tłuczonego szkła. Do wpisu dołączyła zdjęcia przedstawiające uszkodzone szyby z widocznymi śladami po uderzeniach. Informację nagłośnił portal o2. Niedługo później opisały ją również ukraińskie media.

Według informacji opublikowanych przez portal o sprawie pisał także jeden z mieszkańców Zgierza na lokalnej grupie w mediach społecznościowych. Twierdził, że sprawca miał strzelać z wiatrówki w okna mieszkań przy ul. Parzęczewskiej. Mężczyzna przekazał również zdjęcia osoby, która – jego zdaniem – mogła mieć związek ze zdarzeniem.

Ktoś strzelał w okna mieszkania wynajmowanego przez Ukrainkę. Policja prowadzi czynności 

Jak ustalił portal o2, policja potwierdziła, że do zdarzenia doszło w mieszkaniu należącym do obywatela Polski, które jest wynajmowane Ukraince. Funkcjonariusze ustalili, że z wiatrówki oddano co najmniej dwa strzały. Obecnie trwa wyjaśnianie wszystkich okoliczności sprawy.

Dziennikarze zapytali również policję o pojawiające się w internecie informacje dotyczące czasu reakcji funkcjonariuszy. Z przekazanych przez policję informacji wynika, że patrol został skierowany na miejsce niezwłocznie po otrzymaniu zgłoszenia. Mundurowi poruszali się jednak nieoznakowanym radiowozem, co mogło sprawić, że nie zostali rozpoznani przez świadków.

Na obecnym etapie postępowania nikt nie został zatrzymany. Policjanci prowadzą dalsze czynności mające ustalić dokładny przebieg zdarzenia.

Rz czy ż? Ó czy u? To największe pułapki w polskiej ortografii
Pytanie 1 z 25
Pióro czy piuro?
WOJNA DOMOWA W PIS. TUSK LECI W KOSMOS! RZECZNIK PRAW KO

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki