Cztery osoby zmarły z wychłodzenia w Łodzi. "Pomagamy finansowo, ale nie możemy nikogo zmusić, by za te pieniądze kupił opał"

2026-02-05 19:17

W ciągu zaledwie kilku dni w Łodzi odkryto ciała co najmniej kilku osób w lodowato zimnych, nieogrzewanych mieszkaniach. Wszystko wskazuje na to, że zmarli z wychłodzenia. Dramat rozegrał się mimo tego, że byli pod opieką Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej. Zabrakło jednak ogrzewania, które mogło uratować im życie. - Pomagamy im finansowo, ale nie możemy nikogo zmusić, by za te pieniądze kupił opał – mówią miejscy urzędnicy, podkreślając jednocześnie, że osoby w potrzebie mogą nocą korzystać z autobusu, w którym się ogrzeją i zjedzą ciepły posiłek.

Zmarli mimo pomocy MOPS. Dramat w kamienicach na Bałutach i Kaliskiej

Makabryczne odkrycie na Bałutach. W jednej z kamienic przy ul. Malinowej znaleziono ciała dwojga sąsiadów: 55-letniego mężczyzny i o rok starszej kobiety. Oboje korzystali z pomocy MOPS. Dramat rozegrał się jednak mimo udzielonego im wsparcia. Jak tłumaczyła Iwona Jędrzejczyk‑Kazimierczak, rzeczniczka prasowa Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej, kobieta otrzymała pieniądze na opał i zapewniała, że go kupi. Czy tak się stało? Tego nie wiadomo. Z kolei jej sąsiad dostał w ramach „Szlachetnej Paczki” piec elektryczny, który zmuszony był sprzedać, gdyż w mieszkaniu wcześniej odcięto prąd.

Kolejne dwie osoby zmarły z wychłodzenia w kamienicy przy ul. Kaliskiej. Tam znaleziono zwłoki 74-letniego mężczyzny i jego o 10 lat młodszej partnerki życiowej. To mieszkanie również nie było ogrzewane.

Wiceprezydent Łodzi Adam Wieczorek podkreśla, że zmarli korzystali z pomocy miejskich instytucji, ale... - W przypadku osób z ulicy Malinowej, to miały one różne problemy natury społecznej i to one mogły przyczynić się do tej tragicznej sytuacji. Niestety, ale nie jesteśmy w stanie pomóc, jeśli ktoś tej pomocy nie chce przyjąć – mówi.

Prawie 13 tys. zup dla potrzebujących. Autobus dla bezdomnych ratuje życie w Łodzi

Miejscy urzędnicy dodają, że osoby w potrzebie mogą korzystać z autobusu, który codziennie kursuje nocą po Łodzi. Można się w nim ogrzać i zjeść ciepłą zupę.

- Już prawie 13 tys. porcji ciepłej zupy wydano tej srogiej zimy w Autobusie dla Bezdomnych i Potrzebujących, który od 1 grudnia kursuje nocami po ulicach Łodzi. To prawie dwa razy więcej niż rok temu – informuje magistrat. 

W grudniu w autobusie wydano ponad 6 tys. porcji ciepłej zupy (średnio 196 dziennie), w styczniu i pierwszych dniach lutego – niemal 7 tys. porcji (średnio 205 dziennie). Autobus dla Bezdomnych i Potrzebujących wyrusza w trasę codziennie o godz. 21:00. Odwiedza przystanki przy Dworcu Łódź Kaliska, Placu Barlickiego, Bałuckim Rynku, skrzyżowaniu ul. Przybyszewskiego z ul. Tatrzańską oraz Dworcu Łódź Chojny. Potrzebujący wsparcia mogą liczyć na ciepłą zupę, chleb, gorącą herbatę, a także odzież oraz koce. Poszukujący noclegu są odwożeni do noclegowni. Autobus będzie kursował jeszcze do 15 marca.

Garaż 14 | ESKA ROCK

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki