Chodził po ulicy z bronią! 54-latek i jego towarzyszka mieli przy sobie cały arsenał. Szok pod Skierniewicami [AKTUALIZACJA]

2026-01-07 14:53

54-letni mężczyzna i 53-letnia kobieta zostali zatrzymani przez policję i usłyszeli zarzuty w związku ze zdarzeniami z miejscowości Samice pod Skierniewicami. W sobotę, 3 stycznia, 54-latek chodził po ulicach z bronią, a razem ze swoją towarzyszką wtargnął na prywatną posesję, niszcząc drzwi i wybijając szybę. Przy mężczyźnie znaleziono trzy sztuki broni palnej i amunicję, ale to nie wszystko.

  • Mężczyzna z Tarnowa i kobieta z Kielc zostali zatrzymani w przez policję w Skierniewicach po niepokojącym zgłoszeniu.
  • 54-latek chodził z bronią po miejscowości, a wraz z kobietą wtargnął na prywatną posesję, niszcząc mienie.
  • Podczas interwencji znaleziono broń, amunicję i narkotyki, a mężczyzna był pod wpływem alkoholu.
  • Jakie zarzuty usłyszeli zatrzymani i co im grozi?

Samice. 54-latek i 53-latka zatrzymani. Co chcieli zrobić z bronią?

Aktualizacja godz. 14.54

54-latek i 53-latka przyjechali pod Skierniewice na spotkanie towarzyskie ze swoim znajomym - powiedział "Super Expressowi" Paweł Jasiak, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łodzi. W jego trakcie mieli spożywać bimber, ale między nimi a gospodarzem doszło do kłótni, więc kobieta i mężczyzna opuścili jego dom i ruszyli przed siebie.

- Widząc posesję z jakąś szopą, obydwoje postanowili się tam dostać, żeby w niej przenocować, bo wszystko działo się prawdopodobnie w godzinach nocnych lub porannych. Nadal nie wiemy natomiast, skąd i w ogóle dlaczego mężczyzna trzymał przy sobie broń - dodaje Jasiak.

Wcześniej pisaliśmy:

Mężczyzna i kobieta zatrzymani przez policję w Skierniewicach to mieszkańcy, odpowiednio, Tarnowa i Kielc. W sobotę, 3 stycznia, mundurowi otrzymali zgłoszenie, że 54-latek chodzi po miejscowości Samice z bronią, a świadek przekazał również, że podejrzany wtargnął na prywatną posesję razem z kobietą, przeskakując ogrodzenie, gdzie obydwoje zniszczyli następnie drzwi i wybili szybę. Gdy patrol dotarł na miejsce, był tam również 73-letni kierowca toyoty, który miał przyjechać po obydwoje w międzyczasie.

Obok samochodu stał 54-letni mężczyzna ubrany w kamizelkę taktyczną. Miał on przy sobie dwa rewolwery, a obok niego leżała broń myśliwska. Jak się okazało, mężczyzna był pod wpływem alkoholu i nie posiadał wymaganego zezwolenia na broń palną. W trakcie przeszukania pojazdu funkcjonariusze ujawnili kilkadziesiąt sztuk amunicji oraz elementy broni i amunicji, a także blisko 29 gramów marihuany - poinformowała młodsza aspirantka Aneta Placek, rzeczniczka KMP w Skierniewicach.

Razem z ww. dwójką funkcjonariusze zatrzymali również 73-latka, ale po pierwszych czynnościach, prowadzonych pod nadzorem prokuratury, został on ostatecznie zwolniony. Tymczasem 54-latek usłyszał trzy zarzuty:

  • nielegalnego posiadania broni palnej i amunicji, w tym również ich istotnych części;
  • nielegalnego wyrabiania amunicji;
  • zniszczenia mienia.

Za popełnione przestępstwa odpowie przed sądem, grozi mu kara do 10 lat pozbawienia wolności. Tego samego dnia 53-letnia kobieta również usłyszała prokuratorskie zarzuty, ale dotyczące posiadania środków odurzających i uszkodzenia mienia, którego dopuściła się wspólnie i w porozumieniu z 54-letnim mężczyzną. Jej grozi z kolei kara do 5 lat pozbawienia wolności.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki