- W środę, 25 lutego, w nocy w Poddębicach mieszkaniec bloku usłyszał wołanie o pomoc i wezwał policję, nie mogąc zlokalizować źródła dźwięku.
- Policjanci po przybyciu na miejsce usłyszeli wołanie z jednego z mieszkań na wyższym piętrze i, wobec zagrożenia życia, wyważyli drzwi.
- W mieszkaniu znaleziono 78-letniego mężczyznę, który przewrócił się około godziny 22:00 i z powodu niepełnosprawności nie mógł wstać, a nawoływania o pomoc trwały kilka godzin bez reakcji sąsiadów.
- Policjanci udzielili seniorowi pierwszej pomocy i wezwali pogotowie oraz rodzinę, która zobowiązała się do dalszej opieki.
Reakcja sąsiada na krzyki w bloku w Poddębicach
Do zdarzenia doszło w nocy 25 lutego 2026 roku, kiedy ciszę w jednym z bloków mieszkalnych przerwały niepokojące odgłosy. Przypadkowy świadek usłyszał wołanie o ratunek niosące się po klatce schodowej, jednak nie potrafił samodzielnie ustalić, z którego mieszkania dobiega głos. Mężczyzna zachował zimną krew i bezzwłocznie wybrał numer alarmowy, informując dyżurnego policji o podejrzanej sytuacji, co okazało się kluczowe dla losów poszkodowanego.
Siłowe wejście policji do mieszkania 78-latka
Mundurowi zjawili się na miejscu interwencji zaledwie kilka minut po otrzymaniu zgłoszenia od zaniepokojonego lokatora. Funkcjonariusze po wejściu do budynku zaczęli nasłuchiwać i szybko zlokalizowali lokal na wyższej kondygnacji, z którego dochodziły jęki. - Z jednego z mieszkań odezwał się mężczyzna, który wzywał pomocy i prosił o jak najszybsze wejście do lokalu - poinformowała mł. asp. Bartczak z poddębickiej komendy. - W związku z realnym zagrożeniem życia i zdrowia osoby znajdującej się w środku, funkcjonariusze podjęli decyzję o siłowym wejściu do mieszkania - dodała policjantka.
Senior uwięziony między meblami czekał na pomoc
W jednym z pokoi znajdował się leżący na podłodze w wąskim przejściu pomiędzy łóżkiem a meblami 78-letni mężczyzna. Senior wyznał, że przewrócił się około godziny 22:00 i przez swoją niepełnosprawność nie mógł się podnieść. Przez kilka godzin nawoływał pomocy, ale nikt nie reagował. Patrol udzielił wycieńczonemu emerytowi pierwszej pomocy przedmedycznej, wezwał na miejsce zespół ratownictwa medycznego oraz skontaktował się z bliskimi, którzy przejęli opiekę nad mężczyzną.
Apel policji o reagowanie na wołanie o pomoc
Przedstawiciele służb zaznaczają, że opisywane wydarzenia są doskonałym przykładem na to, jak ogromne znaczenie ma sąsiedzka czujność. Funkcjonariusze wyrażają wdzięczność zgłaszającemu, gdyż to jego telefon zapoczątkował akcję ratunkową zakończoną sukcesem. Mundurowi apelują o nielekceważenie nietypowych odgłosów zza ściany, takich jak stukanie czy wołanie o pomoc. Szybkie wybranie numeru alarmowego w takich sytuacjach często jest jedyną szansą na uratowanie czyjegoś zdrowia, a nawet życia.