Zduńska Wola. Brutalna napaść pod bankomatem
Do szokującego zdarzenia doszło przed godz. 11 w środę, 10 czerwca, pod bankiem na ul. Łaskiej w Zduńskiej Woli. Według ustaleń policji 71-letnia pani Stefania wypłaciła z bankomatu 850 złotych, a gdy szła już w stronę parkingu do samochodu, została zaatakowana przez mężczyznę.
Agresor uderzył ją dwukrotnie pięścią w twarz, dusił i starał się wyrwać torebkę. Najwidoczniej nie przewidział, że seniorka nie podda się bez walki i zawzięcie będzie broniła swojego dobytku. Nie dość, że 71-latka mocno trzymała torebkę, to jeszcze wołając pomocy, uderzała napastnika w twarz kluczykiem od samochodu.
Mężczyźnie udało się powalić kobietę na chodnik i zabrać portfel z pieniędzmi. Na szczęście, wołanie seniorki usłyszeli pracownicy banku. Trzech mężczyzn wybiegło z placówki. Ujęli napastnika i zadzwonili na policję. Seniorka odniosła obrażenia głowy i okolic oka.
55-letni recydywista przyznał się do wszystkiego
Mundurowi, którzy zjawili się na miejscu, zatrzymali 55-letniego Jacka K. i przewieźli na komendę, gdzie został osadzony w policyjnej celi. Zbadali też, czy przypadkiem nie był pijany. Nie był.
- Zgromadzony przez policjantów materiał dowodowy trafił do Prokuratury Rejonowej w Zduńskiej Woli, która wszczęła śledztwo. Następnego dnia, prokurator przedstawił zatrzymanemu zarzut rozboju. Podejrzany był już w przeszłości notowany. Zarzucanego mu czynu dopuścił się w warunkach recydywy czyli powrotu do przestępstwa - przekazała mł. asp. Katarzyna Biniaszczyk z Komendy Powiatowej Policji w Zduńskiej Woli. - Wobec sprawców działających w warunkach recydywy sąd może wymierzyć karę w wysokości do górnej granicy ustawowego zagrożenia zwiększonego o połowę. W tym przypadku grozi mu kara do 22 lat pozbawienia wolności - wyjaśniła.
55-latek przyznał się do popełniania zarzucanych mu czynów i złożył wyjaśnienia, w których potwierdził ustalenia mundurowych. - Jacek K. przyznał się do popełnienia zarzucanego mu przestępstwa i wyjaśnił, że był zdesperowany, potrzebował pieniędzy i nie widział dla siebie innego rozwiązania - poinformowała prok. Jolanta Szkilnik, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Sieradzu.
Po przesłuchaniu prokurator skierował do Sądu Rejonowego w Zduńskiej Woli wniosek o tymczasowe aresztowanie mężczyzny na 3 miesiące. Sąd przychylił się do wniosku.
Polecany artykuł: