6-letni Maksio znaleziony martwy w łóżku! Dziecko konało w męczarniach

2026-06-09 13:20

Ależ to dziecko musiało przeżywać piekło! 6-letni Maksio ze Zduńskiej Woli ponad rok temu został zamordowany przez swojego ojczyma przy współudziale matki. Na miejscu zbrodni, w mieszkaniu rodziny, znaleziono wiele plam z krwi. Prokuratura, która prowadzi śledztwo w tej sprawie, czeka teraz na kluczowe opinie biegłych dotyczące między innymi mechanizmu ich powstawania.

Brutalne zabójstwo 6-letniego Maksia

Do zabójstwa chłopca doszło 7 maja ubiegłego roku w jednej z kamienic przy Placu Wolności w samym centrum miasta. Jeszcze kilka miesięcy przed śmiercią, Maksymilian mieszkał tam tylko ze swoją matką, Pauliną M. (32 l.), ale w marcu wprowadził się tam nowy partner kobiety Daniel S. (29 l.). Nie wiadomo, czy wtedy znała jego przeszłość. Był bowiem karany za przestępstwa przeciwko życiu i zdrowiu. Mimo to obdarzyła go bezgranicznym uczuciem, czemu dawała wyraz na swoim profilu w mediach społecznościowych. 6-latek ten związek przypłacił własnym życiem.

7 maja Paulina M. zauważyła, że jej leżący w łóżku synek nie oddycha. Zadzwoniła pod numer alarmowy po pomoc. Jako pierwsi na miejscu zjawili się policjanci. Od razu zauważyli na ciele chłopczyka liczne sińce. Kobieta i jej parter zostali zatrzymani, a w ich mieszkaniu zjawili się prokurator, medyk sądowy, ekipa dochodzeniowo-śledcza, którzy skrupulatnie zbierali ślady zbrodni.

Daniel S. usłyszał zarzut zabójstwa w warunkach multirecydywy. Nie przyznał się do winy i przedstawił swoją wersję wydarzeń. Paulinie M. prokurator przedstawił zarzut znęcania się ze szczególnym okrucieństwem poprzez zaniechanie reakcji na działania przestępcze konkubenta wobec dziecka, które zakończyły się jego śmiercią i nieudzielenie synowi pomocy. Podczas sekcji zwłok Maksia stwierdzono liczne obrażenia głowy i całego ciała.

Matka i ojczym zabili 6-letniego Maksia. Dziecko konało w męczarniach

Zgotowali piekło małemu Maksiowi

O tym, jak bardzo to dziecko musiało cierpieć, świadczą liczne ślady krwi w mieszkaniu pary. Prokuratorzy czekają teraz na ich dokładny opis. - Postępowanie znajduje się na etapie kompletowania opinii biegłych z zakresu badań biologicznych i z zakresu mechanizmu powstania plam krwawych, ujawnionych na miejscu zdarzenia. Jednocześnie planowane są dalsze czynności z podejrzanymi. Z uwagi na charakter postępowania oraz ilość zgromadzonego materiału dowodowego na chwilę obecną nie można jednoznacznie stwierdzić, kiedy w sprawie tej zostanie skierowany do właściwego rzeczowo sądu akt oskarżenia - informuje „Super Express” Jolanta Szkilnik, rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Sieradzu.

Danielowi S. grozi dożywocie, matce chłopca do 10 lat więzienia. Oboje przebywają w aresztach.

Sonda
Czy kary za znęcanie się nad dziećmi powinny być wyższe?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki