Ojciec i dziadek ofiar Sebastiana M. przerywa milczenie po wyroku dla Żaka. "Kary są za niskie"

Pan Waldemar, ojciec i dziadek ofiar wypadku na A1, o którego spowodowanie jest przez prokuraturę oskarżany Sebastian M., zabrał głos po wyroku 20 lat więzienia, który usłyszał niedawno Łukasz Żak, inny sprawca śmiertelnego wypadku. - Powinno się eliminować takich ludzi z życia społecznego, aby nie jeździli po drogach - stwierdził mężczyzna, a jego mocne słowa niosą się echem w mediach społecznościowych. Poznajcie szczegóły.

Proces Sebastiana M., oskarżonego o spowodowanie śmiertelnego wypadku na A1, wciąż trwa. Oczekiwania bliskich ofiar, co do wysokości kary względem mężczyzny, są spore - zwłaszcza po ostatnim wyroku 20 lat więzienia dla sprawcy innego, śmiertelnego wypadku: Łukasza Żaka. Ekspert, którego słowa niedawno przytaczaliśmy na łamach "Super Expressu", mówił wprost, że może to być pewien sygnał, choć sądy zawsze indywidualnie podchodzą do spraw, więc powtórki tak wysokiej kary w przypadku Sebastiana M. raczej nie ma co się spodziewać. Zwłaszcza, że w przeciwieństwie do Żaka, jemu grozi znacznie mniejszy zakres, bo zaledwie do 8 lat więzienia. Pędząc swoim BMW ponad 320 km/h, zahaczył o osobową Kię, która uległa wówczas wypadkowi. W pojeździe spłonęło żywcem Patryk i Martyna, małżeństwo, wraz z 5-letnim synem Oliwierem. Czemu 35-latkowi grozi mniejsza kara niż Żakowi? Bo on nie jechał po pijaku. Jednocześnie przed sądem wykazuje się dużą arogancją, nie przyznaje się do winy i umniejsza swojemu udziałowi w zdarzeniu. Razem z obroną próbuje nawet zrzucić odpowiedzialność na pokrzywdzonych, stan techniczny ich samochodu oraz sposób, w jaki poruszali się na drodze, włącznie z rzekomym zjechaniem na jego pas.

Czytaj więcej:  Sebastian M. podzieli los Łukasza Żaka? W jego celi aż zadrżało. Prawnik nie ma wątpliwości. "To sygnał"

Teraz w rozmowie z serwisem O2.pl głos zabrał pan Waldemar, ojciec Patryka i dziadek Oliwiera, którzy zginęli w wypadku na A1. Mężczyzna podkreśla, że kara dla Żaka jest słuszna, lecz ma wątpliwości, czy przełoży się to na inne tego typu zdarzenia w Polsce. 

- Mam nadzieję, że apelacja w sprawie Żaka za dużo nie zmieni. Na pewno poczuliśmy jakiś rodzaj ulgi. Sędzia zastosował maksymalny wymiar kary, wydał mocne uzasadnienie. Ale czy to coś zmieni w naszej sprawie? Nie wiem. Chcielibyśmy, żeby to wpłynęło na wyroki sądów sprawach piratów drogowych - mówi pan Waldemar w rozmowie z O2.pl. Szczegóły poniżej.

Wyrok dla Żaka nauczką dla innych? Kary są niskie, ale to może się zmienić. "Trzeba eliminować takich ludzi z życia społecznego"

Pan Waldemar ma nadzieję, że wyrok dla Łukasza Żaka i 20 lat więzienia, jakie mu zasądzono, będzie nauczką i przestrogą dla innych piratów drogowych. Mężczyzna mówi wprost, że takich ludzi powinno się eliminować z życia społecznego, aby nie jeździli po drogach i nie stwarzali zagrożenia dla innych, niewinnych osób.

- Uważam, że i tak te kary są za niskie. Tak nam, jak i rodzinie ofiar Łukasza Żaka nikt nie zwróci życia naszych dzieci, bliskich. Czy to będzie kara 8 lat, 20 lat czy dożywocia. Nie ma to pod tym względem znaczenia - stwierdził pan Waldemar na łamach O2.

Proces Sebastiana M. rozpoczął się we wrześniu 2025 roku i trwa do dziś - w momencie przygotowywania tego materiału, wciąż nie zapadł wyrok w tej sprawie. Postępowanie toczy się przed Sądem Rejonowym w Piotrkowie Trybunalskim, a podejrzanemu grozi do 8 lat więzienia.

Galeria zdjęć: Ojciec i dziadek ofiar Sebastiana M. przerywa milczenie po wyroku dla Żaka. "Kary są za niskie"

Sonda
Jak oceniasz zachowanie Sebastiana M. podczas procesu dotyczącego wypadku na A1?
Uciekła przed mężem do rodziców, doszło do dramatu. Szokujące sceny | Pokój ZBRODNI

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki