Nigdy nie był karany, podczas odwiedzin zabił swojego ojca! Przerażająca zbrodnia na ul. Popiełuszki w Łodzi

2026-01-05 9:39

53-latek zabił swojego ojca w mieszkaniu na ul. Popiełuszki w Łodzi. Do zbrodni doszło w czwartek, 1 stycznia, ale policja poinformowała o wszystkim kilka dni później. Ze wstępnych ustaleń wynika, że młodszy z mężczyzn poszedł odwiedzić 78-latka, ale doszło między nimi do kłótni, w czasie której syn ofiary sięgnął po nóż. Podejrzany o zabójstwo przyznał się do winy.

Łódź. 53-latek zabił swojego ojca

i

Autor: KMP w Łodzi/ Materiały prasowe 53-latek zabił swojego ojca w mieszkaniu na ul. Popiełuszki w Łodzi. Do zbrodni doszło w czwartek, 1 stycznia, ale policja poinformowała o wszystkim kilka dni później
  • W Łodzi doszło do tragedii rodzinnej, bo 53-latek jest podejrzany o zabójstwo ojca.
  • Mężczyzna zadał 78-latkowi śmiertelny cios nożem, a następnie sam wezwał służby ratunkowe.
  • Podejrzany przyznał się do winy, a sąd zastosował areszt tymczasowy. Jakie były motywy tej zbrodni?

Łódź. 53-latek zabił swojego ojca. Zbrodnia na ul. Popiełuszki

Maksymalna kara dożywotniego pozbawienia wolności grozi 53-latkowi z Łodzi, który jest podejrzany o zabicie swojego ojca. W czwartek, 1 stycznia, policjanci otrzymali zgłoszenie o zbrodni w mieszkaniu przy ul. Popiełuszki. Kiedy mundurowi dojechali na miejsce, lekarz towarzyszący załodze karetki pogotowia potwierdził już zgon 78-latka, który otrzymał cios nożem w okolice klatki piersiowej. Jego syn został zatrzymany na miejscu zdarzenia.

Mężczyzna usłyszał już zarzut zabójstwa, za co grozi mu kara nawet dożywotniego pozbawienia wolności. Decyzją sądu na wniosek prokuratora wobec mężczyzny zastosowano areszt na 3 miesiące - poinformował mł. asp. Maksymilian Jasiak z zespołu prasowego Komendy Miejskiej Policji w Łodzi.

Dalsze czynności w tej sprawie, pod nadzorem Prokuratury Rejonowej Łódź-Polesie, prowadzą śledczy z III Komisariatu Policji Komendy Miejskiej Policji w Łodzi.

Jak informuje "Dziennik Łódzki", do zabójstwa doszło w godzinach porannych, gdy 53-latek przyszedł odwiedzić ojca. W tym czasie doszło między nimi do awantury, która skończyła się zadaniem śmiertelnego ciosu. To domniemany sprawca, który nigdy wcześniej nie był karany, wezwał na miejsce służby ratunkowe; był trzeźwy.

W trakcie przesłuchania 53-latek przyznał się do winy i poinformował, że swego czynu dokonał z przyczyn osobistych. Narzędzie zbrodni zostało zabezpieczone przez policjantów - powiedział rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łodzi Paweł Jasiak.

Urząd miejski zamieniony w noclegownię
Wrocław SE Google News

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki