Ogromny huk słyszalny w Łodzi i okolicach. Myśliwiec przekroczył barierę dźwięku
"Jestem w domu na Bałutach (Łódź) i właśnie z rodziną usłyszeliśmy dwa razy ogromny huk (w równych odstępach, bez dymu i ognia), tak, że aż zatrząsł się mocno blok razem z oknami. Czy ktoś z Was wie co coś się stało? To był przerażający moment". To tylko jeden z komentarzy, które w ciągu ostatnich minut pojawiły się w internecie. Co się stało? Tuż przed południem okolicami Łodzi wstrząsnął tajemniczy, ogromny huk. Na lokalnych grupach w mediach społecznościowych ludzie wymieniają takie miejscowości, jak Brzeziny, Stryków czy Głowno. Jednocześnie od razu część osób pisała, że nie była to podobno żadna eksplozja, a za niepokojący dźwięk odpowiada samolot, który przekroczył barierę dźwięku. Niektóre źródła, jak Facebookowy profil "Łódź zwana pożądaniem", piszą: "Słyszeliście huk nad Łodzią? Uspokajamy. Dowództwo Rodzajów Sił Zbrojnych poderwało myśliwce w związku ze zmasowanym rosyjskim atakiem na zachodnią Ukrainę. To tylko po to, żeby bronić polskich granic".
Po niespełna godzinie pojawiło się oficjalne wyjaśnienie. "Informujemy, że huk słyszalny dziś przed południem w centralnej części Polski związany był z przekroczeniem bariery dźwięku przez wojskowe samoloty bojowe. Maszyny zostały poderwane w związku z koniecznością zabezpieczenia polskiej przestrzeni powietrznej podczas uderzeń Federacji Rosyjskiej z użyciem odrzutowych bezzałogowych statków powietrznych na cele w zachodniej części Ukrainy.
Działania lotnictwa prowadzone były w sposób kontrolowany, zgodnie z obowiązującymi przepisami i procedurami bezpieczeństwa" - pisze Dowództwo Operacyjnego Rodzaju Sił Zbrojnych w mediach społecznościowych. Potem dodano: "Informujemy, że nie odnotowano naruszenia przestrzeni powietrznej Rzeczypospolitej Polskiej".
Alerty o zagrożeniu, ale na wschodzie kraju
Zapewne tak właśnie było, choć odgłos mógł mocno wystraszyć - w dodatku mamy 17 września. Ja około 11:50 usłyszałam pod Łodzią głuchy, dość długi huk, a po paru sekundach jak gdyby wystrzał z powietrza. Tymczasem alerty RCB o zagrożeniu z powietrza dostali mieszkańcy lubelskiego i podkarpackiego. „UWAGA! UWAGA! UWAGA! Zagrożenie atakiem z powietrza. Znajdź bezpieczne miejsce. Stosuj się do poleceń służb. Oczekuj dalszych komunikatów". Jak widać, nie ma tu mowy o Ukrainie, tylko o zagrożeniu atakiem z powietrza, tak jakby dotyczyło ono bezpośrednio naszego kraju. Na razie na szczęście faktycznie wiele wskazuje na przekroczenie bariery dźwięku.