Bezdomni, samotni, a nawet ludzkie szczątki. "Sprawdzian z naszego człowieczeństwa"

2026-10-27 12:07

Ruch na łódzkich cmentarzach jest coraz większy. Bliscy zmarłych porządkują groby i teren wokół nich, myją pomniki, sprzątają. Są jednak w Łodzi takie miejsca pochówku, przy których trudno spotkać członków rodzin pogrzebanych tam osób. To miejsce wiecznego spoczynku bezdomnych, ludzi samotnych, o nieustalonej tożsamości, a nawet... ludzkich szczątków. W czwartek, 29 października, można zapalić tam symboliczny znicz.

Dwa oblicza cmentarza w Łodzi

Cmentarz pod wezwaniem Wszystkich Świętych przy ul. Zakładowej 4 w Łodzi ma dwa oblicza. Przeważającą część terenu zajmują zadbane, wypielęgnowane groby, na których zwykle leżą świeże kwiaty, palą się znicze. Ale po lewej stronie od wejścia, pod płotem wzrok przykuwa las skromnych betonowych lub drewnianych krzyży, na których wypisane są nazwiska zmarłych. Są też i takie, na których widnieją napisy „NN mężczyzna”, „NN kobieta”, „Szczątki ludzkie”.

To kilka tysięcy grobów osób samotnych, bezdomnych, niezidentyfikowanych. Wszyscy zostali pochowani na koszt Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej. W ostatniej drodze zmarłemu nierzadko towarzyszy jedynie ksiądz lub mistrz ceremonii pogrzebowej. Co roku chowanych jest tu około 200 - 300 osób. To groby zapomniane, ale pamięta o nich Przemysław Ledzian, łódzki społecznik, sam zmagający się z ogromnymi problemami zdrowotnymi.

Mężczyzna od 13 lat organizuje akcję Światełko Pamięci.

- Powstała ona właśnie dla tych, którzy nie mieli nikogo, kto zapaliłby świecę w dniu Wszystkich Świętych - opowiada "Super Expressowi" Przemysław Ledzian.

- Dla tych, których życie potoczyło się inaczej, niżby chcieli. To nie jest zwykła akcja to gest serca, gest pamięci, gest człowieczeństwa. Po raz kolejny spotykamy się w Łodzi, żeby wspólnie zapalić światełka pamięci, uporządkować groby i przypomnieć światu, że każde życie ma znaczenie, a pamięć o człowieku jest jednym z najpiękniejszych wyrazów empatii i wrażliwości. Nie będę ukrywał ten rok był dla mnie wyjątkowo trudny. Zmagania ze zdrowiem, kolejne barierki stawiane przez los i momenty ogromnego zmęczenia fizycznego oraz psychicznego wystawiły moją determinację na bardzo ciężką próbę - wyznaje Ledzian.

"Sprawdzian z naszego człowieczeństwa"

- Były chwile, w których brakowało sił... Ale w głowie i w sercu miałem tylko jedną, niewzruszoną myśl: „Światełko Pamięci” musi wystartować i się odbyć! Nie mogę zawieść tych, którzy sami o pamięć poprosić już nie mogą. Dopóki bije moje serce i mam w sobie choćby krztę siły, będę stawał na głowie, aby zapomniane, bezimienne mogiły rozświetliły się ciepłym płomieniem. To nie jest po prostu coroczne sprzątanie grobów. To jest sprawdzian z naszego człowieczeństwa i z tego, jakimi ludźmi jesteśmy na co dzień. Każdy człowiek niezależnie od tego, jak trudną, krętą i skomplikowaną drogę przeszedł za życia zasługuje po śmierci na szacunek, godność i chociaż jedno małe, ciche światełko pamięci - podkreśla nasz rozmówca.

Wszyscy chętni, którzy chcą wziąć udział w akcji spotykają się w czwartek, 29 października o godzinie 10 przed wejściem na cmentarz po lewej stronie od parkingu. Już wiadomo, że tegoroczne „Światełko Pamięci” będzie rekordowe. Udział w nim zapowiedziały 33 placówki oświatowej i blisko 800 uczniów. Zapalić symboliczny znicz może jednak każdy.

Co warto zabrać ze sobą? Znicze, bo każda ich ilość jest dla na wagę złota, worki na śmieci, rękawice do sprzątania. Dobry humor, energię i szeroko otwarte serce!

Groby dzieci i wnuków polskich gwiazd. Olbrychski, Pospieszalski, Chajzer, Szczęsny. Niezapomniani

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki