Koniec obławy za Paweł K. Adwokat ścigany listem gończym zatrzymany
Mężczyzna był ścigany na podstawie listu gończego, wydanego przez Sąd Rejonowy w Olsztynie, który orzekł wobec niego karę 18 miesięcy pozbawienia wolności. Zamiast stawić się do odbycia wyroku, mężczyzna postanowił zniknąć, licząc na to, że uniknie konsekwencji swoich działań. Do sprawy włączyli się funkcjonariusze z łódzkiej komendy wojewódzkiej, specjalizujący się w lokalizowaniu osób ukrywających się przed organami ścigania. Dzięki ich żmudnej pracy, zaangażowaniu i szczegółowej analizie zebranych informacji, a także doskonałemu rozpoznaniu środowiska osób poszukiwanych, udało się wytypować konkretny adres, pod którym mógł przebywać uciekinier. Jak podaje łódzka policja, była to kluczowa informacja, która pozwoliła na finalizację akcji.
W godzinach popołudniowych policjanci przystąpili do realizacji. Akcja przebiegła błyskawicznie i bez żadnych komplikacji. 46-letni Paweł K., który do tej pory z powodzeniem unikał organów ścigania, był całkowicie zaskoczony wizytą mundurowych. Nie stawiał żadnego oporu podczas zatrzymania, co świadczy o tym, jak bardzo był nieprzygotowany na taki obrót spraw. Mężczyzna był przekonany, że częste zmiany miejsca zamieszkania i sprytne maskowanie swojej tożsamości pozwolą mu pozostać nieuchwytnym na zawsze.
Kiedy Paweł K. trafi za kraty?
Bezpośrednio po zatrzymaniu, zatrzymany mężczyzna został przewieziony do jednostki Policji, gdzie sporządzono niezbędną dokumentację. Wkrótce zostanie doprowadzony do najbliższego zakładu karnego, gdzie spędzi najbliższe 18 miesięcy, odbywając zasądzoną karę.