Pracownica hostelu oskarżona o zabójstwo! W jednym z pokoi znaleziono uduszoną kobietę. Mord w Łodzi

2026-01-14 14:51

Prokuratura w Łodzi poinformowała w środę, 14 stycznia, o skierowaniu katu oskarżenia przeciwko pracownicy jednego z hosteli na terenie miasta, której śledczy zarzucają zabójstwo. W pokoju na terenie budynku znaleziono ciało 73-latki ze śladami uduszenia, a oskarżona była ostatnią osobą, które wchodziła do środka, a dodatkowo robiła to, gdy ofiara już nie żyła.

Łódź. Pracownica hostelu oskarżona o zabójstwo klientki

i

Autor: sabrinayrafa/ Pixabay.com Prokuratura w Łodzi poinformowała w środę, 14 stycznia, o skierowaniu katu oskarżenia przeciwko pracownicy jednego z hosteli na terenie miasta, której śledczy zarzucają zabójstwo, zdj. ilustracyjne
  • W Łodzi 70-letnia pracownica hostelu została oskarżona o zabójstwo klientki obiektu przez uduszenie, jednak nie przyznaje się do winy.
  • Sprawa wyszła na jaw, gdy wnuczka ofiary zaalarmowała właścicielkę hostelu, co doprowadziło do odkrycia zwłok 73-latki.
  • Mimo początkowych zapewnień o braku monitoringu nagrania z kamery rzucają nowe światło na sprawę, ukazując domniemaną sprawczynię wchodzącą do pokoju ofiary.
  • Co dokładnie zarejestrowały kamery i jakie były motywy zbrodni? Dowiedz się więcej, czytając cały artykuł.

Łódź. Pracownica hostelu oskarżona o zabójstwo klientki

70-latka oskarżona o zabicie klientki hostelu w Łodzi nie przyznaje się do winy. Kobieta została zatrzymana kilka dni po znalezieniu ciała denatki, tj. 28 marca ub.r., a po usłyszeniu zarzutów trafiła do tymczasowego aresztu. Sprawa wyszła na jaw, gdy z ofiarą zbrodni nie mogła się skontaktować jej wnuczka, która poprosiła właścicielkę hostelu o interwencję - był 23 marca.

Wtedy o godzinie 14.00 właścicielka hostelu wydała pracownicy sprzątającej polecenie wejścia do pomieszczenia. Ta zgłosiła, iż w pokoju odnalazła zwłoki, co zapoczątkowało czynności policyjne oraz prokuratorskie. Ta sama pracownica na miejscu zdarzenia poinformowała funkcjonariuszy policji, że hostel nie jest wyposażony w kamery monitoringu. Wykonana następnie sekcja zwłok wykazała, iż 73-latka zmarła w wyniku uduszenia gwałtownego, spowodowanego uciskiem mechanicznym ręką ludzką bądź innym elementem ciała - przekazał Paweł Jasiak, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łodzi.

Wysłani na miejsce zabójstwa policjanci nie tylko znaleźli kamerę, ale ujawnili ponadto, że była skierowana prosto na drzwi zabitej klientki hostelu. Z analizy zapisu wynikało, że 70-latka jako jedyna przez kilka dni na zmianę wchodziła do pokoju pokrzywdzonej bądź podsłuchiwała, co się w nim dzieje, poprzez przykładanie ucha do drzwi. W czasie wizyt wnosiła do niego szklanki z nieustaloną substancją.

Oględziny zapisu monitoringu wykazały ponadto, iż w dniu ujawnienia zwłok 70-latka przed godziną 14.00 dwukrotnie była w pokoju pokrzywdzonej, gdy ta – w ocenie lekarzy – nie żyła już dwie doby. Następnie o godzinie 14.00 skłamała, iż widzi zwłoki pierwszy raz. Pracownica hostelu została zatrzymana.

W takcie przesłuchania nie przyznała się do przestawionych zarzutów. W toku śledztwa wykonywane były różne opinie, w tym badano pożywienie z pokoju 73-latki pod kątem znajdowania się w nim trucizny (która to nie została ujawniona). Ostatecznie 70-latka została oskarżona o zabójstwo (art. 148 § 1 kodeksu karnego, kara dożywotniego pozbawienia wolności) - dodaje Jasiak.

Przez godzinę katował własnego ojca
Łódź SE Google News

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki