Rodzina Bogdańskich zniknęła bez śladu. Pięć osób przepadło jak kamień w wodę. Mroczna tajemnica

Rodzina Bogdańskich zaginęła bez śladu ponad 20 lat temu i do tej pory śledczym nie udało się rozwikłać sprawy, która uznawana jest za jedną z największych kryminalnych zagadek w powojennej Polsce. Pięć osób nadal uznanych jest za zaginionych, a na początku 2023 roku „Super Expressowi” udało się dotrzeć do najnowszych materiałów z tego szokującego śledztwa. Czy w tej sprawie kryje się mroczna tajemnica? Pytań jest więcej niż odpowiedzi.

Rodzina Bogdańskich ostatni raz była widziana w Starowej Górze, gdzie zamieszkiwała. To niewielka wieś, licząca blisko trzy tysiące mieszkańców, w województwie łódzkim, leży przy drodze wyjazdowej w kierunku Katowic, niedaleko samej Łodzi. Wraz z biegiem lat Starowa Góra stara się iść z duchem czasu, rozbudowuje się, powstają nowe budynki mieszkalne, do których sprowadzają się ci, chcący uciec od zgiełku miasta. Ale jest wśród tego wszystkiego jeden dom, który od lat stoi pusty. Dariusz Kucharski, dziennikarz „Super Expressu”, który po latach postanowił na nowo przyjrzeć się sprawie rodziny Bogdańskich, mówi że budynek jest schowany na uboczu, przy spokojnej ulicy Parterowej – zaniedbany, nadgryziony zębem czasu.

Pięcioosobowa rodzina nagle zniknęła. Wszyscy zapadli się pod ziemię. Bogdańscy nadal są poszukiwani

Dawno temu, bo w 1998 roku, zamieszkała w nim pięcioosobowa rodzina. Krzysztof Bogdański, głowa rodu, który własnymi rękoma pomagał budować i wykańczać dom, a także jego żona Bożena, dzieci Małgorzata i Jakub, oraz matka mężczyzny, pani Danuta, która pozostawała pod opieką syna po tym, jak pięć lat wcześniej przeszła udar mózgu. Nie mogła poradzić sobie sama, potrzebowała pomocy w codziennych czynnościach, stąd decyzja o tym, by zamieszkać z Krzysztofem. Tym bardziej, że rodzina nie narzekała raczej na problemy finansowe – Bogdański prowadził firmę zajmującą się serwisem telefonów komórkowych i sprowadzającą części komputerowe z zagranicy, a należy pamiętać, że był to czas, kiedy tego typu technologie właściwie dopiero raczkowały w Polsce. Był to więc biznes niezwykle opłacalny, zaś konkurencja jeszcze nie tak imponująca, jak ma to miejsce dzisiaj.

Poznaj więcej historii: Pokój Zbrodni

Dzieci Bogdańskich uczyły się w prywatnych szkołach, a rodzina jeździła wówczas nowym samochodem, volvo s70. Wraz z rozwojem technologii komputerowej, rodzinna firma miała coraz większe trudności z utrzymaniem się na rynku. Najczarniejszy okres przyszedł na początku XXI wieku, kiedy w Polsce masowo zaczął pojawiać się tani sprzęt komputerowy z Chin. Porównując ceny z konkurencją, korzystanie z usług Bogdańskich zaczęło wydawać się klientom nieopłacalne – nie patrzyli na jakość, a niższą cenę odpowiedników, co zresztą jest popularnym zjawiskiem. Firma zaczęła tracić klientów, konkurencja była silniejsza, a oszczędności rodziny topniały.

Ale Bogdańscy nie zamierzali rezygnować z dostatniego życia, jakie do tej pory prowadzili. Zaczęli więc pożyczać pieniądze. Długi rosły, a rozwiązania brakowało. W 2003 roku sytuacja była na tyle dramatyczna, że przyciśnięci do muru Bogdańscy wpadli na pomysł kolejnego biznesu: wymyślili, że otworzą biuro podróży, które miałoby obsługiwać zagraniczne wycieczki Polaków.

Do otworzenia biura potrzebne były jednak pieniądze. Zaczęły się więc telefony do znajomych, by pożyczyć od nich gotówkę. Zwłaszcza, że małżeństwo Bogdańskich zdążyło zrobić maksymalne debety na swoich kartach kredytowych. W toku śledztwa, jak nieoficjalnie podawały na przestrzeni lat różne media, wyszło na jaw, że Krzysztof Bogdański w akcie desperacji, który miał uratować jego firmę przed upadkiem, zaczął grywać na giełdzie i u bukmacherów. Jak nietrudno się domyślić, te działania tylko pogorszyły stan majątkowy Bogdańskich.

Problemy finansowe i ucieczka? A może porwanie? Zbrodnia bez ciała? Pytań jest wiele

Informacje o problemach ekonomicznych rodzina przekazała dalej po raz pierwszy prawdopodobnie 9 kwietnia. Bożena Bogdańska rozmawiała wówczas przez telefon ze swoją siostrą Danutą i wyjawiła jej, że pieniędzy nie ma. Kobieta najwyraźniej chciała pomóc, więc dwa dni później pojechała do rodzinnego domu swojej siostry do Starowej Góry, ale Bogdański zbył ją i nie wpuścił do środka. Niedługo później przed drzwiami zjawił się również teść mężczyzny, który niepokoił się brakiem znaków życia od córki. Bojąc się o to, że coś złego mogło się jej stać, pojechał na miejsce, ale nie zastał córki. Krzysztof Bogdański powiedział mu, że kobieta razem z dziećmi wyjechała rzekomo do Wrocławia. On sam miał do nich dołączyć, bo – jak twierdził – mieli wspólnie pojechać na święta wielkanocne do przyjaciół, którzy mieszkali w Niemczech. Teść Krzysztofa był ostatnią osobą, z którą ten miał mieć bezpośredni kontakt.

Czytaj także:  5-letni Maurycy zginął na spacerze przedszkolaków. Senior Zbysław zadźgał go nożem. Krzyk rozdzierał serca

Lecz Krzysztof Bogdański był jeszcze widziany przez świadków w Wielki Piątek, 18 kwietnia. Nikt z nim jednak nie rozmawiał. Później ślad po nim, oraz jego rodzinie, zaginął. Zniknął on, jego żona, matka oraz dwoje dzieci.

Zawiadomienie o zaginięciu rodziny wpłynęły na policję na początku maja 2003 roku. Dariusz Kucharski, dziennikarz „Super Expressu”, przypominał niedawno na naszych łamach, że śledczy prędko rozpoczęli poszukiwania, a z czasem na jaw zaczęły wychodzić coraz większe tajemnice Bogdańskich. Okazało się na przykład, że kilka banków pod zastaw tego samego domu pożyczyło im blisko 400 tysięcy złotych, a ich łączne długi opiewały na kwotę zbliżoną do miliona. Jednocześnie policjanci ustalili, że tuż przed zniknięciem rodzina zgromadziła około sto tysięcy złotych w gotówce. Niewykluczone, że były to środki pożyczone od wielu ich znajomych czy dalszych członków rodziny.

Zobacz galerię zdjęć. Dalsza część materiału znajduje się pod nią.

Funkcjonariusze przekazywali, że dom Bogdańskich został bardzo dokładnie przebadany przy użyciu lamp ultrafioletowych, kamer termowizyjnych i sond. Przekopano całą działkę przed budynkiem, a psy szkolone do poszukiwania zwłok sprawdziły rozległy teren wokół posesji. Nie znaleziono jednak żadnych śladów mogących świadczyć, że doszło do zabójstwa lub na przykład rozszerzonego odebrania sobie przez rodzinę życia. Co ciekawe, dom został zostawiony w stanie niemal nienaruszonym, tak jakby ktoś wyszedł z niego tylko do sklepu po zakupy. W zlewie były nawet jeszcze naczynia. We wszystkich pokojach pozostały rzeczy osobiste zaginionych, w lodówce było jedzenie, na stoliku leżała niedopita herbata, a plecaki dzieciaków były spakowane do szkoły. Nie znaleziono śladów krwi, ani nic, co mogłoby wskazywać na to, że w domu doszło do bójki albo włamania. Jaka więc hipoteza jest najbardziej prawdopodobna? Pod lupę wzięto teorię, zgodnie z którą zaginięcie rodziny Bogdańskich zostało „dokładnie zaplanowane”, w niemal doskonały sposób. Miała to być ich ucieczka.

Zobacz również:  Były policjant w szale! Darek rzucił się na Asię, w obronie córki stanął jej tata. Zginął jak bohater

Za Krzysztofem, Bożeną i panią Danutą wystawiono listy gończe w związku z popełnieniem przestępstwa oszustwa na szkodę banków, które udzieliły kredytów pod zastaw domu, a do ich poszukiwań włączył się Interpol. Niestety, mimo zakrojonych na szeroką skalę poszukiwań, nawet w najbardziej odległych zakątkach świata, nie natrafiono na żaden ich ślad.

Odniesienia w filmach i kulturze. Sprawa rodziny Bogdańskich to jedna z największych zagadek kryminalnych w Polsce

Historia rodziny Bogdańskich była inspiracją dla twórców serialu kryminalnego pt. "Nieobecni", który miał swoją premierę pod koniec 2020 roku. W rolę bohaterów wcielali się znani polscy aktorzy, między innymi Anna Dymna czy Danuta Stenka. Produkcja była wówczas bardzo popularna, a sprawę – na nowo – szeroko komentowano w przestrzeni publicznej.

Co stało się z rodziną Bogdańskich? Czy padli ofiarą przestępstwa? A może uciekli od długów i skutecznie udaje im się od lat ukrywać? W 2021 roku specjaliści z Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi na podstawie dostępnych danych Bogdańskich stworzyli ich prawdopodobne wizerunki, czyli to, jak teraz mogą wyglądać. Czy dzięki temu ta zagadka zostanie w końcu rozwiązana? Taką nadzieję mają śledczy. Na razie, mimo tego, że od zaginięcia pięcioosobowej rodziny minęło ponad 20 lat, Bogdańskich nie udało się odnaleźć.

Sonda
Myślisz, że kiedykolwiek poznamy prawdę o tym, co stało się z rodziną Bogdańskich?
Gabrysia chciała od niego uciec, ale nie zdążyła. Dominik jej nie pozwolił | Pokój ZBRODNI

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki