Ślub i chrzciny w szpitalu. Śmiertelna choroba może rozdzielić Annę z synkiem i mężem

2022-01-18 20:58
Ślub i chrzciny w szpitalu. Śmiertelna choroba może rozdzielić Annę z synkiem i mężem
Autor: siepomaga.pl Ślub i chrzciny w szpitalu. Śmiertelna choroba może rozdzielić Annę z synkiem i mężem

Takie historie niestety zdarzają się bardzo często. Anna Tomczak cierpi na mukowiscydozę. 30-latka niedawno urodziła syna. - Ciąża zaostrzyła przebieg choroby. Teraz moje płuca przestają pracować, a ja każdego dnia modlę się, by choroba nie rozdzieliła mnie z synem raz na zawsze - przyznaje kobieta, która prosi o pomoc.

Anna Tomczak pochodzi z województwa łódzkiego i od najmłodszych lat cierpi na mukowiscydozę. Obecnie przebywa w szpitalu imienia Barickiego w Łodzi, gdzie niedawno urodziła synka - Mateusza. - Nieustanne inhalacje, tony leków i ból to moja codzienność. Jednak mimo tak wielu ciężkich chwil, nigdy się nie poddałam. Zawsze miałam w sobie siłę i determinację, by walczyć o normalne, szczęśliwe życie - opisuje kobieta na portalu siepomaga.pl. Pani Anna nie jest w swojej walce sama. Z narzeczonym założyła rodzinę i zaszła w ciążę. Jej synek urodził się zdrowy, ale odbiło się to na jej stanie zdrowia. - Ze względu na ciążę, moje leczenie zostało wstrzymane na 9 miesięcy - przyznaje. Brak terapii spowodował, że choroba się zaostrzyła, tak bardzo, że potrzebny jest przeszczep płuc.

Ślub i chrzciny w szpitalu

Tak naprawdę w każdej chwili pani Anna może umrzeć. Jedyną szansą jest dla niej terapia dwoma innowacyjnymi lekami. - Niestety, leki nie są refundowane, a roczna terapia kosztuje milion złotych... - opowiada zdruzgotana kobieta.

W związku z pogorszeniem się stanu zdrowia pani Anna wraz z narzeczonym postanowiła wziąć ślub i ochrzcić syna. - Podjęliśmy tę decyzję, ponieważ nie wiedzieliśmy i nadal nie wiemy co przyniesie jutro... Nie tak wyobrażałam sobie wejście w macierzyństwo. Poświęciłam wszystkie swoje siły, by urodzić Mateuszka. Dziś muszę te siły poświęcić na to, by moja choroba nie rozdzieliła nas na zawsze... - opowiada.

Na portalu siepomaga.pl trwa zbiórka pieniędzy. - Proszę, spełnij moje marzenie i podaruj szansę na życie... - dodaje 30-latka.

Apel Agaty Młynarskiej

Historię pani Anny przybliżyła m.in. Agata Młynarska. Słynna dziennikarka na swoim profilu na instagramie opublikowała zdjęcie pani Anny i poprosiła o pomoc wszystkich swoich obserwujących. - Jeśli każda ze 150 tys.osób, które mnie tu obserwują wpłaciłyby 10 zł, byłoby to 1mln 500tys !!! To jak? Damy radę do północy??? - napisała Młynarska.

Sonda
Wpłacasz pieniądze na różnego rodzaju akcje charytatywne?
Charytatywny challenge na wieży kościoła św Rocha
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE