Mały Pawełek pilnie szuka domu. Liczy się każdy dzień

Ma zaledwie 9 miesięcy, a w swoim krótkim życiu już tak wiele wycierpiał. Mały Pawełek został porzucony przez rodziców po narodzinach. Od października ubiegłego roku jego domem jest ośrodek preadopcyjny Tuli Luli przy łódzkiej Fundacji Gajusz. Niestety los może jeszcze bardziej okrutnie potraktować tego chłopca. Jeżeli w ciągu najbliższych tygodni nie znajdzie się dla niego nowa rodzina, będzie musiał zostać umieszczony w domu dziecka.

Porzucony przez rodziców Pawełek z FAS szuka domu. Za trzy miesiące trafi do domu dziecka

- Może mieszkać z nami już tylko przez 3 miesiące - mówią przedstawiciele Gajusza. - A później? Jeśli nie znajdą się kandydaci na rodziców, maluszek trafi do domu dziecka. Nie możemy na to pozwolić. Żaden z ponad 200 naszych Tulisiów, jak nazywamy podopiecznych, nie został przekazany do placówki.

ZOBACZ TEŻ: "Królowa była alkoholiczką, księżniczka miała FAS". Szokująca książka o rodzinie królewskiej!

Pawełek w sierpniu skończy roczek. Kiedy trafił pod opiekuńcze skrzydła pracowników Tuli Luli, dużo płakał, a każdy płacz był jak wołanie o kogoś bliskiego – kogoś, kto nie zniknie. Tulisiowe opiekunki odpowiadały na to wołanie z ogromną troską. Zadziałało! Chłopiec coraz łatwiej daje ukoić swoje niepokoje, coraz częściej spokój zastępuje napięcie. Potrzebuje mnóstwa troski i uwagi, bo rozwija się znacznie wolniej niż jego rówieśnicy. Specjaliści zdiagnozowali bowiem u niego FAS, czyli alkoholowy zespół płodowy. W Gajuszu wierzą jednak, że wkrótce znajdzie się dobra duszyczka, która stworzy mu nowy dom.

Kandydaci na rodzinę zastępczą proszeni są o kontakt meilowy: [email protected] i o podanie swojego numeru telefonu.

ZOBACZ TEŻ: Konfederacja składa projekt ws. adopcji dzieci. Bosak rzuca wyzwanie rządowi

Sonda
Czy adoptowalibyście dziecko, gdybyście nie mogli mieć swoich?
Laura Breszka: Aktorka adoptowała synka zmarłej siostry

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki