Porzucony przez rodziców Pawełek z FAS szuka domu. Za trzy miesiące trafi do domu dziecka
- Może mieszkać z nami już tylko przez 3 miesiące - mówią przedstawiciele Gajusza. - A później? Jeśli nie znajdą się kandydaci na rodziców, maluszek trafi do domu dziecka. Nie możemy na to pozwolić. Żaden z ponad 200 naszych Tulisiów, jak nazywamy podopiecznych, nie został przekazany do placówki.
ZOBACZ TEŻ: "Królowa była alkoholiczką, księżniczka miała FAS". Szokująca książka o rodzinie królewskiej!
Pawełek w sierpniu skończy roczek. Kiedy trafił pod opiekuńcze skrzydła pracowników Tuli Luli, dużo płakał, a każdy płacz był jak wołanie o kogoś bliskiego – kogoś, kto nie zniknie. Tulisiowe opiekunki odpowiadały na to wołanie z ogromną troską. Zadziałało! Chłopiec coraz łatwiej daje ukoić swoje niepokoje, coraz częściej spokój zastępuje napięcie. Potrzebuje mnóstwa troski i uwagi, bo rozwija się znacznie wolniej niż jego rówieśnicy. Specjaliści zdiagnozowali bowiem u niego FAS, czyli alkoholowy zespół płodowy. W Gajuszu wierzą jednak, że wkrótce znajdzie się dobra duszyczka, która stworzy mu nowy dom.
Kandydaci na rodzinę zastępczą proszeni są o kontakt meilowy: [email protected] i o podanie swojego numeru telefonu.
ZOBACZ TEŻ: Konfederacja składa projekt ws. adopcji dzieci. Bosak rzuca wyzwanie rządowi