Ile aut ucierpiało w Łodzi przez dziury w jezdni? Od stycznia kierowcy zgłosili ponad 1000 szkód, ale jeszcze nie dostali za nie odszkodowania. Od tego roku za szkody do 2000 płaci miasto a powyżej ubezpieczyciel. -Zmiany wynikają z tego, że kiedy zrobiliśmy przetarg na rok 2017, ubezpieczyciele zażądali niewiarygodnych kwot, żeby ubezpieczyć miasto. Blisko trzykrotnie większych niż wcześniej - wyjaśnia Marcin Masłowski z Urzędu Miasta Łodzi. - Pieniądze w budżecie zaplanowane na ubezpieczenie były o wiele niższe. Doszliśmy do takiego porozumienia z ubezpieczycielem: my wam płacimy trochę mniej, bo tyle mamy pieniędzy, ale bierzemy na siebie część odpowiedzialności za szkody.
Od teraz szkodę uznaje likwidator zatrudniony w Zarządzie Dróg i Transportu w Łodzi - mówi Marcin Woźniak ze ZDiT. - Jest do tego specjalny wzór wniosku. Należy pokazać miejsce, wskazać oświadczenie, ewentualnych świadków i zdjęcia dziury lub uszkodzenia samochodu, jeśli istnieje taka możliwość.
Urząd Miasta przeprasza za opóźnienia w wypłacie odszkodowań, tłumacząc, że dyrektor odpowiedzialny za wprowadzenie procedur zaniedbał obowiązki i właśnie stracił pracę. Pierwsze odszkodowania powinny być wypłacone w maju.