Alarm o ataku na dziewczynki postawił policję na nogi. Prawda wyszła na jaw po przesłuchaniu

Mieszkańcy Łodzi byli wstrząśnięci informacją o rzekomym ataku na dwie dziewczynki przy ul. Pomorskiej. Sprawa wywołała ogromne poruszenie, zwłaszcza w czasie, gdy w całym kraju trwa dyskusja o bezpieczeństwie uczniów po serii groźnych zdarzeń w szkołach. Policja natychmiast rozpoczęła intensywne działania. Jak się jednak okazało, do żadnego ataku nie doszło. Historię miały wymyślić same dziewczynki.

Radiowóz łódzkiej policji na sygnale w nocy. O fałszywym alarmie dotyczącym ataku w Łodzi przeczytasz na SE Łódź.
Autor: Soft Light/ Shutterstock Radiowóz na sygnale / zdjęcie ilustracyjne

Zgłoszenie postawiło służby w stan gotowości

W piątek rano media informowały o zdarzeniu przy ul. Pomorskiej w Łodzi. Według początkowych relacji dwie nastolatki w wieku 13 i 15 lat miały zostać zaczepione przez nieznajomego mężczyznę, a następnie zaatakowane nieustalonym narzędziem. Dziewczynki twierdziły, że doznały powierzchownych obrażeń policzków. Informacje te pojawiły się m.in. w lokalnych mediach i wywołały ogromny niepokój wśród rodziców oraz uczniów.

Funkcjonariusze natychmiast rozpoczęli weryfikację zgłoszenia. Sprawdzano monitoringi, zabezpieczano ślady oraz odtwarzano przebieg wydarzeń.

Dziewczynki przyznały się do zmyślenia historii

Po przeprowadzeniu czynności śledczy doszli do zaskakujących ustaleń. Łódzka policja poinformowała, że zgłaszane zdarzenie nigdy nie miało miejsca.

W opublikowanym komunikacie na platformie X przekazano:

„Informacja o rzekomym ataku na dwie dziewczynki przy ul. Pomorskiej w Łodzi okazała się nieprawdziwa. Intensywne działania policjantów doprowadziły do ustalenia, że dziewczynki same przyznały, że wymyśliły przedstawioną historię. Pamiętajmy każde zgłoszenie, które trafia do Policji, jest dokładnie sprawdzane, a okoliczności zdarzeń poddawane są weryfikacji”.

Fałszywy alarm w czasie podwyższonej czujności

Sprawa nabrała szczególnego znaczenia, ponieważ w ostatnich dniach policja w całym kraju prowadzi wzmożone działania związane z pojawiającymi się w internecie pogłoskami o możliwych atakach na szkoły i tzw. „krwawym piątku”. Funkcjonariusze apelują o zachowanie spokoju i niepowielanie niesprawdzonych informacji. Jednocześnie podkreślają, że każde zgłoszenie dotyczące potencjalnego zagrożenia jest traktowane bardzo poważnie i dokładnie sprawdzane.

Policja apeluje o odpowiedzialność

Choć tym razem zagrożenie okazało się fikcją, służby przypominają, że fałszywe informacje mogą wywoływać niepotrzebną panikę oraz angażować znaczne siły i środki. Mundurowi podkreślają, że w sytuacjach dotyczących bezpieczeństwa dzieci i młodzieży nie ma miejsca na lekceważenie sygnałów, dlatego każde zgłoszenie jest szczegółowo weryfikowane.

Sprawa z ul. Pomorskiej zakończyła się szczęśliwie, ale przez kilka godzin zarówno mieszkańcy Łodzi, jak i policjanci byli przekonani, że w mieście mogło dojść do kolejnego groźnego incydentu. Ostatecznie okazało się, że cała historia została zmyślona przez same nastolatki.

QUIZ. Wiesz, ile lat grozi za to przestępstwo? W kilku przypadkach możesz doznać szoku
Pytanie 1 z 20
Jaka kara grozi za dostarczenie alkoholu osobie małoletniej?
Brutalny atak w szkole podstawowej. Napastnik miał 15-lat

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki