Awaria systemu sygnalizacji świetlnej w Łodzi
Pierwsze poważne problemy związane z awarią systemu sterowania ruchem na łódzkich ulicach wystąpiły w poniedziałek rano (23 lutego). Na najważniejszych skrzyżowaniach sygnalizacja świetlna działała jedynie w trybie awaryjnym (żółty pulsujący), w związku z czym występowały duże utrudnienia w przejeździe i korki.
W ciągu dnia przywrócono poprawne funkcjonowanie sygnalizacji, jednak we wtorek (24 lutego) system ponownie przestał działać na kilku skrzyżowaniach.
- Od wczoraj występują problemy techniczne związane z funkcjonowaniem sieci sterującej sygnalizacją świetlną na terenie miasta. Sygnalizacja działa, jednak w trosce o bezpieczeństwo uczestników ruchu drogowego wszystkie miejskie sygnalizatory zostały tymczasowo przełączone w tzw. tryb stałoczasowy. Może to powodować utrudnienia w ruchu i wydłużenie czasu przejazdu - przekazał we wtorek Jacek Tokarczyk z Urzędu Miasta Łodzi.
Tzw. tryb stałoczasowy sygnalizacji oznacza sposób działania, w którym światła sygnalizatorów zmieniają się w stałych, z góry zaprogramowanych odstępach czasu. System nie reaguje na aktualne natężenie ruchu czy pieszych. Stosowany jest m.in. w przypadku awarii.
Sztab kryzysowy w Łodzi. Czy to atak hakerski?
W mieście powołano sztab kryzysowy. Przy usuwaniu awarii pracują służby miejskie, informatycy i Centrum Sterowania Ruchem.
- Na obecnym etapie wykluczamy atak hakerski oraz udział osób trzecich w powstaniu awarii. Jak tylko system będzie w pełni sprawny, sygnalizacja zostanie ponownie przełączona na tryb automatycznego sterowania - dodał Tokarczyk.
Zaapelował również do kierowców, pieszych oraz rowerzystów o zachowanie szczególnej ostrożności, zwłaszcza w rejonie skrzyżowań oraz przejść dla pieszych.