- 3-letni chłopiec stał na parapecie okna na trzecim piętrze.
- Dziecko było samo w mieszkaniu i miało na sobie tylko pieluszkę.
- Policjant szybko odnalazł właściwe mieszkanie i zabezpieczył chłopca.
- Ojciec tłumaczył, że wyszedł na spacer z psem i drugim synem.
Około godziny 16:30 na miejsce skierowano policjantów i strażaków. Liczyła się każda chwila. Dzięki szybkim działaniom funkcjonariusza ze Śródmieścia udało się ustalić właściwe mieszkanie. Po chwili 3-letni chłopiec był już bezpieczny w rękach policjanta.
Jak ustalili mundurowi, dziecko przebywało w mieszkaniu bez żadnej opieki. Policjanci i strażacy zaopiekowali się chłopcem. Zmienili mu pieluszkę i ubrali go, a następnie przekazali ratownikom medycznym. Dziecko zostało przewiezione do szpitala na dalsze badania.
Czytaj też: Mała dziewczynka zwisała z parapetu! Jest wideo, finał mrozi krew w żyłach
- Na miejsce przyszedł ojciec chłopca, który w rozmowie z mundurowymi powiedział, że był na krótkim spacerze z psem i drugim synem - przekazała podkom. Kamila Sowińska z łódzkiej policji.
Sprawą zajmują się obecnie śledczy z V Komisariatu Policji w Łodzi pod nadzorem Prokuratury Rejonowej Łódź–Bałuty. Funkcjonariusze gromadzą materiał dowodowy i wyjaśniają wszystkie okoliczności zdarzenia. Zgodnie z Kodeksem karnym pozostawienie dziecka w sytuacji narażającej je na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu może być kwalifikowane jako przestępstwo zagrożone karą do 5 lat pozbawienia wolności.
Czytaj też: Policjanci przewijali i karmili miesięczne dziecko. Matka była w ciągu alkoholowym