Dramat w Pabianicach! Kundelek czekał na śmierć. Jego właściciel zmarł [GALERIA]

2026-02-25 17:16

Przykuty do łańcucha, ubłocony i pozbawiony dostępu do jedzenia i picia. 15-letni kundelek z jednej z posesji w Pabianicach czekał na pomoc, której prawdopodobnie nigdy by się nie doczekał, gdyby nie reakcja jednego z przechodniów. Jak się okazało, właściciel posesji zmarł, a zwierzęta miał codziennie doglądać znajomy jego brata. Dzięki szybkiej interwencji dzielnicowych zwierzę otrzymało pomoc i trafiło pod opiekę odpowiednich służb.

Alarm w Pabianicach. Pies znaleziony na łańcuchu w błocie

W poniedziałek, 23 lutego oficer dyżurny pabianickiej komendy (woj. łódzkie) otrzymał zgłoszenie dotyczące zaniedbanego psa przebywającego na jednej z miejskich posesji. Na miejsce skierowano dzielnicowych. Funkcjonariusze zastali tam 56-letniego mężczyznę, który poinformował ich, że zauważył zwierzę siedzące w błocie i uwiązane na łańcuchu.

Na ogrodzonej działce policjanci zobaczyli średniej wielkości kundelka. Gdy weszli na teren nieruchomości, ustalili, że właściciela nie ma na miejscu.

- Czworonóg miał łapę zaplątaną o łańcuch, przez co nie mógł schronić się w budzie znajdującej się około 6 metrów od niego. W pobliżu nie było również żadnej miski z pokarmem. Zwierzę było ubłocone i spokojne - informuje podkomisarz Agnieszka Jachimek z pabianickiej komendy.

Policjanci ruszyli z pomocą. Właściciel posesji nie żyje

Jeden z dzielnicowych pozostał przy zwierzęciu, by mieć je pod opieką, w tym czasie jego partnerka udała się do pobliskiego sklepu po niezbędne rzeczy. Po powrocie funkcjonariusze podali psu jedzenie i wodę oraz uwolnili jego łapę z zaplątanego łańcucha.

Na miejsce wezwano strażników miejskich i podjęto próbę ustalenia właściciela działki. O całej sytuacji powiadomiono również Powiatowy Inspektorat Weterynarii, którego przedstawicielki wkrótce przyjechały na posesję.

- Kobiety obejrzały psa oraz kury i gołębie znajdujące się na posesji. Zgodnie z ich decyzją pies trafił do schroniska dla zwierząt w Pabianicach. Tam zostanie zbadany i poddany kwarantannie. Około 15-letni kundelek nie był wychudzony, ale przebywał w złych warunkach i nie posiadał właściwej opieki - zaznacza podkomisarz Jachimek.

W trakcie prowadzonych działań policjanci ustalili, że właściciel nieruchomości już nie żyje. Opiekę nad pozostawionymi na terenie zwierzętami miał sprawować znajomy brata zmarłego.

Znęcanie się nad zwierzętami to przestępstwo. Sprawcom grozi nawet 5 lat więzienia

Policja przypomina, że znęcanie się nad zwierzętami to przestępstwo. Zgodnie z ustawą o ochronie zwierząt, sprawcy grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności, a jeśli działanie skutkuje trwałym kalectwem lub śmiercią zwierzęcia – nawet do 5 lat.

- Zwierzęta tak jak ludzie odczuwają ból, strach i cierpienie. Same nie poproszą o pomoc, dlatego nie bądźmy obojętni na ich krzywdę. Reagujmy, gdy widzimy, że są wychudzone, chore, ranne, przetrzymywane bez dostępu do wody lub pożywienia, zamknięte w niebezpiecznych lub skrajnych warunkach pogodowych, pozostawione bez opieki przez dłuższy czas - dodaje Agnieszka Jachimek.

Rz czy ż? Ó czy u? To największe pułapki w polskiej ortografii
Pytanie 1 z 25
Pióro czy piuro?
Wersow i Smolasty w Radio ESKA

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki