Proces w tej sprawie toczył się od blisko trzech lat. Było to jedno z największych i najgłośniejszych postępowań karnych dotyczących przestępstw przeciwko zwierzętom.
Prokuratura Okręgowa w Ostrowie Wlkp. oskarżyła właścicielkę schroniska w Wojtyszkach Annę S., a także podstawioną do fikcyjnego zarządzania ośrodkiem Elżbietę K. i zatrudnioną w nim lekarkę weterynarii Kingę Z. o znęcanie się ze szczególnym okrucieństwem nad zwierzętami.
Czytaj też: Szokujące doniesienia o padniętych zwierzętach w schronisku. Policja wydała komunikat
Sąd uznał winę właścicielki schroniska. Skazał ją na dwa lata więzienia i orzekł wobec niej zakaz prowadzenia przez 10 lat wszelkiej działalności związanej z opieką nad zwierzętami. Ma też zapłacić nawiązkę na rzecz fundacji opiekujących się zwierzętami. Elżbietę K. skazał na 10 miesięcy więzienia, ale wykonanie tej kary warunkowo zawiesił na trzy lata. Zatrudniona w schronisku weterynarz Kinga Z. została uniewinniona.
Sędzia Maciej Leśniowski w przypadku skazanych zdecydował o zmianie kwalifikacji czynu, przyjmując, że było to znęcanie się nad zwierzętami, jednak bez szczególnego okrucieństwa.
Czytaj też: Marian D. zgotował piekło psom ze schroniska „Happy Dog” w Sobolewie. Wiemy, co dalej z mężczyzną
Według aktu oskarżenia w okresie od listopada 2021 r. do lutego 2023 r. schronisko w Wojtyszkach miało być miejscem systemowego znęcania się nad zwierzętami. W opinii prokuratury przebywające tam psy były przetrzymywane w niewłaściwych warunkach, bez odpowiedniej opieki weterynaryjnej, z niewystarczającą ilością karmy i wody, co prowadziło do wychudzenia, odwodnienia, chorób i cierpienia.