- Prokuratura oskarża radiologa z Łodzi o narażenie pacjentki na utratę życia poprzez błędną diagnozę podczas tomografii komputerowej jamy brzusznej w grudniu 2018 i kwietniu 2019 roku.
- Lekarz miał nie zauważyć podejrzanej zmiany ogniskowej na trzustce pacjentki, co opóźniło rozpoznanie raka i wdrożenie leczenia.
- Pacjentka zmarła, a biegli potwierdzili błąd medyczny lekarza, któremu grozi do 5 lat więzienia.
- Oskarżony lekarz nie przyznaje się do winy.
Łódź. Radiolog nie zauważył raka trzustki
W poniedziałek, 2 marca, prokurator Prokuratury Regionalnej w Białymstoku skierował do Sądu Rejonowego Łódź – Śródmieście w Łodzi akt oskarżenia przeciwko lekarzowi, specjaliście z zakresu radiologii i diagnostyki obrazowej. Medyk oskarżony jest o to, że 18 grudnia 2018 r. oraz 29 kwietnia 2019 r. w Łodzi, wykonując swoje obowiązki naraził pacjentkę na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia, dopuszczając się błędu diagnostycznego.
Według ustaleń śledczych lekarz błędnie opisał wynik przeprowadzonej 18 grudnia tomografii komputerowej jamy brzusznej.
„Nie opisał widocznej w tymże badaniu obrazowym, podejrzanej zmiany ogniskowej, usytuowanej na pograniczu głowy i trzonu trzustki zlokalizowanej od dolnej strony narządu, zaniechał odnotowania poszerzonego przewodu Wirsunga oraz braku widocznego przewodu trzustkowego w obrębie głowy trzustki, co opóźniło postawienie rozpoznania guza trzustki oraz wdrożenie adekwatnych czynności leczniczych wobec pacjentki, a w konsekwencji zmniejszyło jej szanse na przedłużenie życia” - wyjaśnił prokurator Zbigniew Szpiczko, rzecznik prasowy Prokuratury Regionalnej w Białymstoku.
Popełnienie błędu medycznego przez radiologa z Łodzi mają potwierdzać m.in. zeznania świadków, opinie zespołu biegłych oraz analiza uzyskanej dokumentacji medycznej.
Błąd, który kosztował ludzkie życie
Jak przekazał prok. Szpiczko, działanie lekarza było nieprawidłowe, nierzetelne i niezgodne z aktualną wiedzą i sztuką medyczną, a wydanie przez niego nieprawidłowego opisu badania obrazowego w grudniu 2018 r. niewątpliwie miało wpływ na wczesne rozpoznanie choroby pacjentki, a co za tym idzie wdrożenie stosowanego leczenia.
„Ponadto lekarz poproszony o ponowną ocenę badania obrazowego konsekwentnie podtrzymał swoje stanowisko, że w obrębie trzustki badanej pacjentki nie ma widocznych podejrzanych zmian. Pomimo tego, że otrzymał możliwość zweryfikowania, uzupełnienia opisu tomografii komputerowej pacjentki z dnia 18 grudnia 2018 r. ponownie nie dokonał rzetelnej analizy obrazu, podtrzymując, iż trzustka pacjentki nie jest chorobowo zmieniona” - dodał prokurator.
Niestety, pacjentka, której postawiono błędną diagnozę, zmarła. Prokurator potwierdził to w rozmowie z PAP. Oskarżony lekarz nie przyznał się do popełnienia zarzuconego mu czynu i złożył wyjaśnienia. Grozi mu od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności.