Ilona zginęła na oczach swoich dzieci. Odprowadzała je do przedszkola

Kiedy w środowy poranek (2 września) Ilona D. (†32 l.) razem ze swoimi 6-letnimi bliźniętami wychodziła z domu, by zaprowadzić je do przedszkola w Unikowie koło Złoczewa w powiecie sieradzkim (woj. łódzkie), jej mąż Tomasz nie mógł przypuszczać, że żony już nigdy nie zobaczy. Niestety kobieta zginęła pod kołami ciężarówki, która ruszyła spod budynku placówki oświatowej.

Tragiczny wypadek pod przedszkolem

Jeszcze niedawno państwo D. byli tacy szczęśliwi. Nieco ponad dwa tygodnie temu obchodzili rocznicę ślubu. Pobrali się bowiem w sierpniu 2019 roku, a niedługo potem urodziły się im bliźniaki - chłopczyk i dziewczynka. Prowadzili gospodarstwo rolne.

W środę, 2 września, pani Ilona zabrała dzieci do przedszkola. To był dopiero drugi dzień ich roku szkolnego. Kiedy zbliżała się do budynku, w tym samym czasie śmieciarka opróżniała wystawiony przed wejściem kosz na śmieci. 32-latka musiała przejść z dziećmi na drugą stronę jezdni, aby wejść do środka. Niestety wtedy wpadła pod ruszającą ciężarówkę.

Nie wiadomo na razie, czy kierowca nie zauważył kobiety i jej pociech na drodze, czy też to pani Ilona nie dostrzegła nadjeżdżającego pojazdu. - To dopiero ustali śledztwo - mówi asp. sztab. Agnieszka Kulawiecka z Komendy Powiatowej Policji w Sieradzu. - Zabezpieczyliśmy zapisy monitoringu. Będziemy to wyjaśniać - dodaje.

Ciężarówką kierował 28-letni mieszkaniec powiatu bełchatowskiego. Jak ustalono, był trzeźwy.

Dzieci straciły ukochaną mamusię

Niestety mama bliźniąt zginęła na miejscu na oczach swoich małych dzieci. W wypadku ucierpiał także synek kobiety. Z niegroźnymi obrażeniami został przewieziony do szpitala. Jego siostrzyczce nic się nie stało.

Jeżeli prokuratura uzna, że winę za tragedię ponosi kierowca ciężarówki, za spowodowanie śmiertelnego wypadku będzie mu grozić do 8 lat więzienia.

Babcia wychodziła z wnukiem z tramwaju. Wydarzyła się tragedia | Pokój Zbrodni

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki