Kelnerki z klubu na Piotrkowskiej okradały klientów

i

Autor: KWP Łódź Kelnerki z klubu na Piotrkowskiej okradały klientów

Kelnerki jednego z klubów na Piotrkowskiej podczas imprez okradały klientów...

2015-12-04 13:01

Policja zatrzymała trzy kelnerki, które okradały klientów jednego z klubów na ulicy Piotrkowskiej. Klientom od dłuższego czasu ginęły m.in. telefony komórkowe.

Śledczy z I Komisariatu KMP w Łodzi od jakiegoś czasu otrzymywali wiele sygnałów dotyczących kradzieży telefonów komórkowych, do których dochodziło w jednym z klubów na ulicy Piotrkowskiej. Okazało się, że kradzieży dokonywały kelnerki. Atmosfera zabawy powodowała, że klienci nie zauważali momentu w którym ktoś kradł położony chwilę wcześniej przez nich na stoliku, czy kanapie telefon komórkowy. Często zdarzało się również, że kobiety idąc na parkiet pozostawiały swoje torebki bez nadzoru. Gdy wracały okazywało się, że ich aparatów już nie było. Sprawa była bardzo skomplikowana, gdyż okradzione osoby nie potrafiły konkretnie wskazać dokładnie kiedy i gdzie utraciły swoje mienie. Ponadto często w momencie kradzieży pokrzywdzeni znajdowali się pod wpływem alkoholu, co dodatkowo utrudniało im sprecyzowanie przebiegu nocy.

Zobacz też: Na Żeromskiego w Łodzi strzelano do autobusu MPK. [ZDJĘCIA] Policja szuka sprawców

Dowody kradzieży na monitoringu

Analizując wszystkie zebrane w tej sprawie ślady, zeznania świadków oraz zabezpieczony monitoring, śledczy wytypowali, iż odpowiedzialne za te kradzieże są dwie zatrudnione w tym klubie kelnerki w wieku 26 i 21 lat oraz 20–letnia była pracownica. Kiedy klienci klubu bawili się w najlepsze one "wkraczały do akcji". Widząc pozostawione rzeczy, wykorzystując nieuwagę, a często i stan nietrzeźwości bawiących się osób, kradły im telefony. Zdarzało się również, iż podczas sprzątania po zakończonej imprezie odnajdowały telefony należące do klientów i nie informując nikogo przywłaszczały je sobie.

Za kradzieże komórek klientom do 5 lat więzienia

21-latka została zatrzymana 1 grudnia 2015 roku w godzinach popołudniowych, a 26-latka dzień później w swoim mieszkaniu na ul. Kilińskiego.  Najmłodsza z kobiet wpadła w ręce funkcjonariuszy 3 grudnia 2015 roku. Podczas przeszukania mieszkań kelnerek policjanci odnaleźli łącznie osiem telefonów komórkowych. Dodatkowe 5 aparatów odzyskali od osób, którym kobiety podarowały lub sprzedały skradzione mienie. Teraz funkcjonariusze sprawdzają, czy wszystkie te komórki pochodzą z kradzieży. Dwie kelnerki usłyszały już zarzuty kradzieży i przywłaszczenia. Ostatnia usłyszy je jeszcze dziś. Wszystkim trzem grozi teraz kara nawet do 5 lat pozbawienia wolności. Policjanci podejrzewają, iż kobiety mają na swoim sumieniu więcej tego typu czynów. Sprawa ma charakter rozwojowy.

A Wy, czujecie się bezpiecznie w klubach? Zdarza Wam się zostawić telefon na stoliku? PISZCIE!