Łódź - Bałuty. Seniorka wyrzuciła kocięta przez balkon
Do szokującego zdarzenia doszło 19 września przy ul. Rojnej na łódzkich Bałutach. Policjanci otrzymali zgłoszenie o podejrzeniu znęcania się nad zwierzętami. Natychmiast udali się pod wskazany adres, gdzie czekał na nich zgłaszający sprawę mężczyzna.
- Oświadczył, że znalazł kocięta, w tym jedno bez oznak życia. Zwierzęta zostały przewiezione do lecznicy. Czynności w tej sprawie zostały objęte nadzorem Prokuratury Rejonowej Łódź – Bałuty - poinformowała podkom. Kamila Sowińska z Komendy Miejskiej Policji w Łodzi.
Mundurowi szybko ustalili, co się wydarzyło. To 78-letnia seniorka, która chciała pozbyć się nowo narodzonego miotu, miała wyrzucić przez balkon mieszkania na wysokim piętrze pięć maleńkich kotków! Jeden z nich niestety nie przeżył upadku. Drugi zmarł w trzeciej dobie od zdarzenia.
- W jej mieszkaniu znajdowały się także dwa dorosłe koty, które również zostały przewiezione do weterynarza - przekazała podkom. Sowińska.
Kobieta nie zapewniła bowiem również swojej kotce po porodzie właściwej opieki weterynaryjnej.
Bezduszna seniorka z zarzutami
W środę, 23 września, 78-letniej kobiecie przedstawiono zarzut zabicia zwierząt oraz znęcania się nad nimi.
- W trakcie wyjaśnień podejrzana nie przyznała się do popełnienia przestępstwa, jednakże opisała jego przebieg. Decyzją prokuratora kobieta została objęta dozorem policyjnym oraz zakazem posiadania jakichkolwiek zwierząt - przekazał prok. Paweł Jasiak, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Łodzi.
Seniorce grozi do trzech lat więzienia.