Łódź. Wywalili go z pracy, przyszedł z łomem i rozwalił sejf

2021-08-02 9:31
Podczas rozmowy, sprawca przyznał się mundurowym do napadu na stację
Autor: Policja /KWP Łódź

Do napadu na stację benzynową na łódzkim Teofilowie doszło pod koniec lipca. Mężczyzna z łomem w ręku sterroryzował pracowników, żądając pieniędzy, następnie rozwalił sejf. Grozi mu do 12 lat za kratkami.

Do zdarzenia doszło 27 lipca około godziny 21.30. Na stację benzynową przy ul. Wareckiej na łódzkim Teofilowie wszedł mężczyzna z łomem w ręku, sterroryzował pracowników, żądając wydania pieniędzy. "Po zabraniu utargu, sprawca domagał się otwarcia sejfu. Słysząc, że pracownik nie posiada do niego kluczy, wszedł za ladę, gdzie ukryty był sejf i przy pomocy łomu sam go otworzył. W sumie ukradł 3000 złotych. Bałuccy policjanci pracujący na miejscu zdarzenia przeprowadzili oględziny, zabezpieczyli szereg śladów, które w późniejszym etapie pozwoliły na wytypowanie sprawcy rozboju. Znacząco pomógł w tym monitoring, dzięki któremu poznano wizerunek podejrzanego" - opisuje Komenda Wojewódzka Policji w Łodzi.

Policjanci CBŚP pomogli zatrzymać w Holandii członków gangu narkotykowego

Wkrótce okazało się, że jest to były pracownik tej stacji, który miesiąc temu, zaledwie po dwóch dniach pracy, został zwolniony za kradzież pieniędzy z utargu. Funkcjonariusze zatrzymali 34-latka na Polesiu. Podczas rozmowy, sprawca przyznał się mundurowym do napadu na stację, tłumaczył to desperacją, z uwagi na swoje liczne długi.

Mężczyzna w przeszłości miał już konflikty z prawem. Obecnie usłyszał zarzut rozboju, za co grozi kara do 12 lat za kratkami. Został tymczasowo aresztowany.

Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE