Luna nie żyje! Wcześniej była głodzona przez opiekunów

2019-12-05 10:07

Nie żyje Luna, 14-letnia suczka w typie amstaffa, która była głodzona przez jej opiekunów. Psina przez ostatnie miesiące dochodziła do zdrowia w łódzkim schronisku dla zwierząt. Niestety we wtorek zasnęła na zawsze... Wcześniej była tak potwornie wychudzona, że nie była w stanie się poruszać. Jej oprawcy odpowiadają za to bestialstwo przed łódzkim sądem.

Łódź. Głodziła psa, bo robiła sobie paznokcie

i

Autor: Cezary Pecold/SUPER EXPRESS Łódź. Głodziła psa, bo robiła sobie paznokcie

Luna od kilku miesięcy przebywała w Schronisku dla Zwierząt w Łodzi. Trafiła tam po tym, jak strażnicy miejsce z Animal Patrolu odebrali zwierzę jej opiekunom – Sandrze K. (27 l.) i jej partnera Macieja P. (28 l.). Mieli się zajmować sunią podczas nieobecności jej właścicielki, która przebywała za granicą. Niestety z każdym dniem Luna dosłownie nikła w oczach. W końcu zaniepokojeni jej stanem sąsiedzi pary w marcu tego roku zaalarmowali Animal Patrol łódzkiej straży miejskiej. Gdy funkcjonariusze przyjechali do ich mieszkania zastali przerażający widok. Pies wyglądał jak szkielet, na który została naciągnięta skóra. Siedział w wannie i nie był w stanie samodzielnie się stamtąd wydostać. Miał złamaną łapkę. Strażnicy zabrali zwierzę. Luna trafiła do schroniska, gdzie przybierała na wadze, była też rehabilitowana.
Opiekunowie suczki zostali oskarżeni o znęcanie się nad nią ze szczególnym okrucieństwem i stanęli przed sądem. - Będąc opiekunem amstaffa nie zapewnili mu należytego pożywienia ignorując minimalne potrzeby psa, czym doprowadzili go do takiego stanu, że nie był w stanie samodzielnie się poruszać. Dodatkowo nie zapewnili mu opieki weterynaryjnej – grzmiała na sali rozpraw prokurator.
Oboje nie przyznali się do winy. Twierdzą, że dawali Lunie pożywienie, ale ona nie chciała go jeść, a do weterynarza nie chodzili, bo brakowało im pieniędzy. Obojgu grozi teraz do 5 lat więzienia.
Kolejna rozprawa odbędzie się 19 grudnia.
Niestety ta historia nie ma szczęśliwego finału. Jak poinformowało schronisko, Luna odeszła we wtorek, 3 grudnia. Jej stan gwałtownie pogorszył się dzień wcześniej, była osłabiona, nie chciała jeść.
„Wykonane zostały badania i okazało się, że ma fatalne wyniki, a jej szpik przestał produkować krwinki. Zrobiliśmy wszystko co było w naszej mocy, aby jej pomóc. Niestety we wtorek LUNA zasnęła. Na zawsze” - czytamy na stronie schroniska.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki