Nastolatkowie wykorzystywali bezdomnego. Pan Tomasz nie przeżył! Szokujące, co robili mu nieletni chłopcy

Nastolatkowie w wieku od 15 do 18 lat miesiącami znęcali się nad 43-letnim bezdomnym. Bili go, wyzywali, a także – ku zaskoczeniu wszystkich – wykorzystywali seksualnie. Pan Tomasz w nocy sypiał w pomieszczeniach po dawnej piekarni, szukał pustostanów, miejsca do schronienia. W jednym z nich znaleźli go nieletni chłopcy, po których nikt nie spodziewał się tak bestialskiego zachowania. Nastolatkowie zmienili życie mężczyzny w piekło. Pewnego dnia przesadzili, a ich brutalność tym razem doprowadziła do śmierci pana Tomasza.

To historia, której szczegóły mrożą krew w żyłach i szokują nawet tych, którzy niejedno w swoim życiu widzieli. Do wstrząsających wydarzeń doszło w miejscowości Dobroń, mieszczącej się w województwie łódzkim. Z ustaleń śledczych wynika, że piekło 43-letniego mężczyzny, bezdomnego, którego za cel obrali sobie młodzi chłopcy, trwało miesiącami: prawdopodobnie od maja do października 2024 roku. Prokuratura Okręgowa w Sieradzu skierowała już do miejscowego sądu akt oskarżenia przeciwko czterem nastolatkom, którzy w chwili popełnianego przestępstwa mieli od 15 do 18 lat. Spotkali pana Tomasza przypadkiem, w trudnym dla niego momencie życia, i postanowili to wykorzystać w najbardziej okrutny, obrzydliwy sposób, jaki tylko można sobie wyobrazić.

Nie zdołał ich przegonić, nie miał z nimi szans. Nastolatkowie zgotowali mu piekło na ziemi

43-letni mężczyzna jakiś czas temu stracił dach nad głową. Nie miał gdzie się podziać, nie wiadomo skąd dokładnie pochodził, ale jego tułaczka zakończyła się w gminie Dobroń – tam zdecydował zostać na jakiś czas. Pewna rodzina przyjęła go na początku pod swój dach, lecz była to tylko pomoc tymczasowa: ostatecznie pan Tomasz nie poradził sobie ze znalezieniem stałej pracy i miejsca zamieszkania, więc wylądował na bruku. Z doniesień „Super Expressu” wynika, że w nocy spał w pomieszczeniach po dawnej piekarni, szukał pustostanów, schronienia. W ciągu dnia łapał się dorywczych prac albo prosił przechodniów o pieniężne datki, by mieć chociaż na jedzenie. Któregoś wieczoru, kiedy szykował się do spania, do opuszczonego budynku, w którym przebywał, weszli czterej nastolatkowie. Nie zdołał ich przegonić, nie miał z nimi żadnych szans. Jolanta Szkilnik, rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Sieradzu, ujawniła, że w opuszczonych pomieszczeniach posesji chłopcy znęcali się nad nim od maja do 8 października 2024 roku, a wszystko działo się na terenie gminy Dobroń.

Poznaj więcej historii: Pokój Zbrodni

- Nastolatkowie byli wówczas w wieku od 15 do 18 lat. Znęcali się nad bezdomnym mężczyzną ze szczególnym okrucieństwem i bez żadnego powodu – przekazała prokurator Jolanta Szkilnik. – Zachowania oskarżonych były nacechowane okrucieństwem i pogardą dla godności ludzkiej, a ich celem było uprzedmiotowienie pokrzywdzonego oraz jego długotrwałe maltretowanie – dodawała. Wielowątkowe śledztwo wykazało, że 43-letni pokrzywdzony wielokrotnie został ciężko pobity, był pozbawiany wolności, zmuszany do obcowania płciowego, a nastolatkowie swoje czyny nagrywali telefonami komórkowymi. Nagrania zostały zabezpieczone przez funkcjonariuszy i stanowią twardy dowód przeciwko oprawcom mężczyzny, a to oznacza, że żadna linia obrony nie będzie prawdopodobnie skuteczna. Jest to jakieś pocieszenie: że nastolatkowie z pewnością odpowiedzą za to, co zrobili, nie powinno być co do tego żadnych wątpliwości.

Rzeczniczka sieradzkiej prokuratury przekazała, że 8 października 2024 roku nastąpił moment kulminacyjny agresywnych działań czterech chłopaków. – Nastolatkowie zastosowali wówczas skrajną przemoc kontrolowaną, bestialsko bijąc pokrzywdzonego, który doznał bardzo ciężkich obrażeń ciała, a w szczególności głowy, do tego stopnia, że w wyniku obrażeń czaszkowo-mózgowych zmarł, pomimo udzielonej pomocy medycznej – podkreśliła prokurator Szkilnik.

Śledczy nie ujawniają, jak sprawa wyszła na światło dzienne, ale po śmierci mężczyzny, do którego ktoś wezwał pomoc, lub on sam resztkami sił dostał się do szpitala, ruszyło postępowanie, mające na celu wyjaśnić, skąd wzięły się obrażenia pokrzywdzonego. Analiza dowodów i śladów, nagrań z kamer monitoringu, rozmowy ze świadkami, doprowadziły finalnie policjantów do podejrzanych nastolatków. Zabezpieczenie ich komórek rozwiało wszelkie wątpliwości: byli w tę sprawę zamieszani. Wideo, które znajdowały się w telefonach, mroziły krew w żyłach.

- To byli przecież normalni chłopcy – dziwią się mieszkańcy, którzy rozmawiali z reporterami „Super Expressu”. – Nie słyszeliśmy do tej pory o nich nic złego – podkreślali. Tymczasem prokuratura ujawnia, że pod fasadą „dobrego zachowania” kryło się zepsucie i zgnilizna w środku. Oskarżeni nie ograniczyli się bowiem do samego znęcania, lecz świadomie utrwalali jego przebieg za pomocą nagrań. - Zachowania te świadczą o daleko posuniętej demoralizacji, całkowitym braku empatii oraz zobojętnieniu na ludzkie cierpienie – mówi prokurator Jolanta Szkilnik.

Zobacz galerię zdjęć. Dalsza część materiału znajduje się pod nią.

Niewyobrażalne okrucieństwo nastoletnich chłopców. "To się nie mieści w głowie"

W chwili kierowania aktu oskarżenia przeciwko nastolatkom wszyscy osiągnęli już pełnoletność. W momencie zbrodni trzech z nich ukończyło 17 lat, więc mogli podlegać odpowiedzialności karnej zgodnie z normalnymi procedurami, ale ostatni podejrzany, mający mniej niż 17 lat, teoretycznie mógł trafić przed sąd rodzinny. Z uwagi jednak na szczegóły tej makabrycznej zbrodni i wysoki stopień szkodliwości społecznej, uznano że nawet on będzie odpowiadał w procesie karnym jak osoba dorosła, mimo swojej nieletności. Prokurator Jolanta Szkilnik dodaje wprost, że wszyscy oskarżeni mieli zachowaną zdolność postrzegania znaczenia swoich czynów i pokierowania postępowaniem. To oznacza, że uznano ich za całkowicie poczytalnych.

Czytaj także:  Andrzej G. wkładał ludziom w miejsca intymne żyletki i dezodorant. Jednemu obciął genitalia! Wśród ofiar 13-latek

W akcie oskarżenia rozdzielono część zarzutów, które postawiono nastolatkom. Wszyscy usłyszeli zarzuty znęcania się ze szczególnym okrucieństwem oraz ciężkiego pobicia, a dodatkowo dwóch oskarżonych otrzymało dodatkowy zarzut zbrodni zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem. Trzech z czterech nastolatków odpowie ponadto za doprowadzenie do obcowania płciowego z pokrzywdzonym. Najmłodszy sprawca ma jeszcze odpowiedzieć w postępowaniu odrębnym przed Sądem Rodzinnym. W akcie oskarżenia znalazły się również wątki narkotykowe: jeden z podejrzanych miał posiadać marihuanę, a drugiemu zarzucono jej udzielanie. Zgodnie z decyzją sądu, na wniosek prokuratury, trzech oskarżonych zostało tymczasowo aresztowanych, a wobec ostatniego, czwartego chłopaka, zastosowano wolnościowe środki zapobiegawcze. Za zbrodnię zabójstwa, z uwagi na wiek sprawców, grozi im wszystkim do 25 lat więzienia. Wobec małoletnich nie można bowiem orzec kary dożywotniego pozbawienia wolności.

Prokuratura ujawnia, że podczas śledztwa podejrzani próbowali umniejszać swoją rolę w przestępstwach. Żaden z nich nie był wcześniej karany. Ale nastolatkowie najwyraźniej zapomnieli o nagraniach, które świadczą o ich winie i zapewne zostaną wykorzystane w sądzie jako jeden z najmocniejszych dowodów przeciwko nim. Trudno sobie wyobrazić, by tak okrutna zbrodnia nie została surowo ukarana. Internauci, którzy śledzą sprawę po tym jak odbiła się szerokim echem w mediach, nie mają wątpliwości, że oprawcy bezdomnego mężczyzny stanowią zagrożenie dla otoczenia w przyszłości. – Tacy młodzi i już tak zepsuci. Powinni zgnić w więzieniu. (…) To się nie mieści w głowie, nie mogę sobie tego wyobrazić. (…) Powinna być jak najwyższa kara, nie ma innej opcji – to zaledwie kilka z wielu komentarzy, które pojawiły się w sieci. Ludzie dodają, że nastolatkowie dopiero w więzieniu poznają skutki swojego haniebnego zachowania, mając zapewne na myśli to, co dzieje się ze sprawcami przestępstw seksualnych w murach więziennych. Współwięźniowie z pewnością nie odpuszczą, zwłaszcza, że mamy do czynienia z tak młodymi osobami, choć niewykluczone, że ewentualni skazani zostaną wówczas objęci szczególną ochroną.

Prokuratura przy okazji tej sprawy opublikowała też ważny komunikat z apelem do osób, które są świadkami niepokojących zachowań o stanowczą reakcję przeciwko nim – również wtedy, gdy mamy tylko podejrzenia, że może do takich zachowań dochodzić. - Każde zgłoszenie, nawet to anonimowe, jest przez organy ścigania dokładnie sprawdzane i weryfikowane – zapewnia prokurator Jolanta Szkilnik. - Obojętność i milczenie nie daje szansy na przerwanie spirali destrukcji, jaką wprowadza sprawca. Interwencja często jest „pomostem” dla ofiary do wyjścia z sytuacji krzywdzenia. Dlatego warto reagować i zawiadomić policję bądź inne odpowiednie instytucje – przekazano w komunikacie na stronie Prokuratury Okręgowej w Sieradzu, który pojawił się tam dokładnie 10 sierpnia 2026 r. wraz z detalami na temat aktu oskarżenia w sprawie.

Gdy przygotowywaliśmy ten materiał, postępowanie wciąż trwało, a jego szczegóły, z uwagi na dobro prowadzonego śledztwa, nie były już ujawniane do informacji publicznej. Za brutalną zbrodnię zabójstwa oskarżonym ma grozić kara do 25 lat więzienia. Cały proces, zanim nastolatkowie usłyszą wyrok, może jeszcze potrwać wiele miesięcy.

Sonda
Czy kary za przestępstwa seksualne powinny być wyższe i surowsze?
Pokój Zbrodni - były policjant zabił tynkarza

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki