Polityk Polski 2050 pochował syna. „Przyszedłeś do mnie we śnie uśmiechnięty, radosny”

2026-03-26 14:35

Najbliższa rodzina i wielu znajomych towarzyszyło w ostatniej drodze 24-letniemu Kacprowi, synowi polityka Polski 2050 Piotra Ogrodowczyka. Większość z nich trzymała w dłonie białe róże, symbol niewinności, czystości, ale też nadziei. Jego pogrzeb odbył się w czwartek, 26 marca na Starym Cmentarzu w Łodzi.

Zaginięcie i tragiczny finał poszukiwań

Młody mężczyzna zaginął w nocy z 12 na 13 marca na terenie Zgierza. Jego ojciec, Piotr Ogrodowczyk, jeden z liderów partii Polska 2050 na Pomorzu Zachodnim, za pośrednictwem mediów społecznościowych apelował o pomoc w odnalezieniu syna. W poszukiwania, oprócz służb ratunkowych, zaangażowało się wielu znajomych, Kacpra, ale też postronnych osób. Niestety kilka dni później jego zwłoki zostały odnalezione na podmokłych terenach, na obrzeżach miasta.

"Bóg potrzebował Kacpra u siebie"

W czwartek, 26 marca, odbył się jego pogrzeb.

- Bóg potrzebował Kacpra u siebie. Nie znamy jednak odpowiedzi na pytanie, dlaczego – mówił ksiądz odprawiający pożegnalne nabożeństwo.

Tłumy na pogrzebie

W ostatniej drodze zmarłemu towarzyszyło kilkaset osób. Gdy trumna stanęła obok grobu, w którym miała zostać złożona, głos zabrał Piotr Ogrodowczyk.

- Nasz Kacper miał swoje plany, swoje marzenia – mówił. - Wiedział, kim chce być. Obronił licencjat z ochrony środowiska, zrobił kurs bhp. Jego wiedza była wszechstronna. Podziwiałem go w bardzo wielu tematach. Bardzo lubił sztuki walki. I teraz tam w niebie ma najlepszego nauczyciela, jakiego mógł sobie wymarzyć, samego Chucka Norrisa. Był wesoły, uśmiechnięty, pogodny. U nas w rodzinie od pokoleń zmarli przychodzą w snach. Zwykle po to, by kogoś zabrać. Ale Kacper pojawił się w sobotę dwa razy. Właśnie uśmiechnięty, zadowolony, radosny.

Sonda
Czy szukałeś/aś kiedyś osoby zaginionej?
Po Panu Michale został tylko rower. Co się stało z zaginionym?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki