Spis treści
Dramat na Bałutach. Tomasz L. znęcał się nad Tosią
Historia tej okrutnej zbrodni na zwierzęciu rozegrała się jesienią 2024 roku w Łodzi. Ofiarą była około 8-9-letnia suczka Tosia, należąca do Anastazji S. Kobieta spotykała się od trzech miesięcy z Tomaszem L., który od samego początku wykazywał agresję wobec jej pupila. Właścicielka pozostawała bierna na te zachowania. Finał tego okrucieństwa nastąpił 2 października w mieszkaniu przy ulicy Marynarskiej. Zwierzę zginęło w niewyobrażalnych cierpieniach.
Mieszkańców bloku zaniepokoiły odgłosy znęcania się nad zwierzęciem i jego rozpaczliwe skowyczenie. Postanowili powiadomić służby.
„Na miejscu, w jednym z pomieszczeń ujawnili oni martwe zwierzę. Na jego głowie znajdowało się widoczne rozcięcie. Podczas oględzin i sekcji zwłok psa stwierdzono liczne rany zewnętrzne i bardzo rozległe obrażenie wewnętrzne, które doprowadziły do jego śmierci”
– relacjonowała Prokuratura Okręgowa w Łodzi.
Podejrzany o ten czyn Tomasz L. trafił w ręce policji. Z informacji przekazanych przez śledczych wynikało, że mężczyzna znęcał się nad suczką przez wrzesień i październik.
„Z dokonanych ustaleń wynika, że podejrzany bił zwierzę pięścią w głowę, kopał po ciele oraz ciągnął za smycz podczas spacerów. Ponadto, w dniu 2 października 2024 roku kilkukrotnie uderzył psa, a następnie rzucił nim co najmniej dwa razy o ścianę i uderzył o biurko, w wyniku czego doszło do jego śmierci”
– podawali śledczy. Sprawca musiał zmierzyć się z zarzutami zabójstwa zwierzęcia oraz znęcania się ze szczególnym okrucieństwem.
Sąd wydał wyrok. Kary dla Tomasza L. i Anastazji S.
Orzeczenie w tej bulwersującej sprawie wydał 26 marca 2026 roku Sąd Rejonowy Łódź-Śródmieście. Portal tulodz.pl informował, że adwokat 23-letniego sprawcy wnosił o łagodniejszy wymiar kary, argumentując, że 5 lat więzienia to zbyt surowa kara.
Oskarżony przyznał się do winy, przeprosił za to, co zrobił. W postępowaniu przygotowawczym nadmienił, że popełnił czyn, będąc pod wpływem środków odurzających - jest osobą uzależnioną i gdyby nie to, do tego zdarzenia prawdopodobnie by nie doszło. Próbował się leczyć, jednak bez powodzenia. Jego nałóg powinien być okolicznością łagodzącą w tej sprawie. Wnioskuję, żeby kara dla Tomasza L. nie przekroczyła okresu aresztowania
Polecany artykuł:
– argumentował obrońca, cytowany przez lokalny serwis.
Zupełnie innej decyzji oczekiwała obrończyni 21-letniej właścicielki Tosi. Wnioskowała o uniewinnienie Anastazji S., która stanęła przed sądem za brak reakcji na krzywdę zwierzęcia oraz poplecznictwo. Kobieta po zdarzeniu miała ostrzec partnera, by nie wracał do mieszkania, w którym trwała już interwencja policji.
Więzienie i zakaz posiadania zwierząt. Finał sprawy śmierci Tosi
Wyrok skazujący dla Tomasza L. to 3 lata pozbawienia wolności, które ma odbyć na oddziale terapeutycznym. Dodatkowo sąd nałożył na niego 15-letni zakaz posiadania zwierząt oraz obowiązek wpłaty 10 tysięcy złotych na rzecz Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami "Arkadia". Właścicielka psa, Anastazja S., również nie uniknęła kary. Skazano ją na 8 miesięcy więzienia, orzeczono 8-letni zakaz posiadania zwierząt i nakazano wpłatę 2,5 tysiąca złotych nawiązki. Sąd oczyścił ją jednak z zarzutu poplecznictwa.