Sebastian M. nie trafi za kraty?! Chce odbywać karę poza Polską. "Niemcy dadzą dozór elektroniczny"

2026-05-14 10:56

Sebastian M. wciąż czeka na wyrok w sprawie śmiertelnego wypadku, do którego doszło na autostradzie A1. Zdaniem prokuratury, do tragedii doprowadził właśnie on, jadąc swoim BMW z nadmierną prędkością i doprowadzając do strącenia z drogi innej osobówki, którą poruszała się 3-osobowa rodzina. Wszyscy wówczas zginęli. Tymczasem wśród nowych medialnych doniesień pojawiają się plotki dotyczące tego, że Sebastian M. mógłby uniknąć więzienia, jeśli otrzyma zgodę na odbywanie kary poza granicami Polski. W Niemczech liczyłby na dozór elektroniczny. Czy to możliwe? Poznajcie szczegóły.

Sebastian M. odpowiada przed sądem za spowodowanie śmiertelnego wypadku, w wyniku którego zginęła 3-osobowa rodzina, o co oskarża go prokuratura. Do tragedii doszło we wrześniu 2023 roku. To wtedy mężczyzna miał zdaniem śledczych pędzić swoim BMW i zepchnąć z drogi inną osobówką, którą podróżowało młode małżeństwo, Martyna i Patryk, wraz z 5-letnim synkiem Oliwierem. Wszyscy zginęli na miejscu, spłonęli w związku z pożarem, który po uderzeniu w bariery wybuchł w pojeździe. Sebastian M. od początku procesu nie przyznaje się do winy. I choć początkowo uciekł za granicę, to udało się go sprowadzić do Polski i postawić przed wymiarem sprawiedliwości. Czy jednak uda mu się uniknąć kary więzienia? Wraz z obroną przekonuje, że to drugie auto nagle zjechało na jego pas, a poza tym było w złym stanie technicznym, stąd śmiertelny wymiar wypadku. Przeczą temu liczne ekspertyzy i dowody przedstawione przez stronę oskarżającą. 

Czytaj także:  Sebastian M. zostanie uniewinniony?! Przerażająca wizja końca procesu. "Walka o miliony złotych"

Z najnowszych informacji wynika, że nawet jeśli Sebastian M. usłyszy wyrok bezwzględnego więzienia, to będzie starał się o zgodę na odbywanie kary poza granicami Polski. Mężczyzna posiada bowiem podwójne obywatelstwo: polskie i niemieckie. Portal O2 ujawnił, że 10 kwietnia 2026 roku w Areszcie Śledczym w Piotrkowie Trybunalskim oskarżony spotkał się ze swoją żoną oraz szwagierką, a rozmowa dotyczyła właśnie sytuacji procesowej i dalszych losów w sprawie. Sebastian M. miał wówczas przekazać rodzinie, że w Niemczech mógłby otrzymać dozór elektroniczny, co wiązałoby się z brakiem konieczności przebywania za kratami. 

- Pod koniec roku wyląduję na bransoletce w Niemczech, bo to jest moje pierwsze obywatelstwo i Polska nie będzie miała nic do gadania - miał powiedzieć Sebastian M., jak twierdzą dziennikarze portalu O2.

Mężczyzna twierdzi, że istnieją dowody podważające jego odpowiedzialność za wypadek na A1. Sebastian M. wskazuje też na - w jego ocenie - stronniczość sędzi prowadzącej sprawę. Szczegóły poniżej.

Niemcy przejmą Sebastiana M.? Oskarżony jest tego niemal pewien. "Polska nie będzie miała nic do gadania"

Jak się okazuje, rzeczywiście istnieje możliwość "przejęcia" wykonywania ewentualnego wyroku przez Niemcy, skoro Sebastian M. ma podwójne obywatelstwo, ale sprawa wcale nie jest tak prosta i oczywista, jak miał w areszcie twierdzić oskarżony. To, że "Polska nie będzie miała nic do gadania", nie jest prawdą, ponieważ unijna zasada wzajemnego uznawania orzeczeń wymaga zgody obu państw i spełnienia określonych warunków. Jak wskazuje adwokat Ewelina Zawiślak w rozmowie z "Gazetą Prawną", nie oznacza to też złagodzenia kary.

Zobacz również:  Tym zdaniem obrończyni Sebastiana M. oburzyła nawet sąd. Co za tupet, zginęła cała rodzina

- Niemcy wykonują wyrok polskiego sądu, ewentualnie dostosowując go do własnego systemu. Mechanizm ten bywa alternatywą dla ekstradycji i zapewnia realizację odpowiedzialności karnej w innym państwie UE - podkreśla Ewelina Zawiślak, mecenas prowadząca własną kancelarię.

Przypomnijmy, że Sebastianowi M. za doprowadzenie do śmiertelnego wypadku na autostradzie A1 grozi kara do 8 lat pozbawienia wolności. Taka wysokość kary już dziś budzi wielkie kontrowersje i oburzenie internautów, budząc pytania o wystarczający wymiar. Jeszcze nie wiadomo, kiedy może ewentualnie zapaść ostateczna decyzja sądu w tej sprawie, lecz z pewnością do tego tematu powrócimy. 

Galeria zdjęć: Sebastian M. nie trafi za kraty?! Chce odbywać karę poza Polską. "Niemcy dadzą dozór elektroniczny"

Sonda
Jak oceniasz zachowanie Sebastiana M. podczas procesu dotyczącego wypadku na A1?
Pokój Zbrodni - Śledził i zabił nauczycielkę

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki