Śmiertelny atak nożownika w Pabianicach. 38-latek wykrwawił się na ulicy

2026-03-30 17:22

W Pabianicach doszło do morderstwa 38-letniego mężczyzny, który zginął od ciosów nożem. Funkcjonariusze błyskawicznie namierzyli i ujęli 40-letniego podejrzanego. Za ten brutalny czyn grozi mu nawet dożywotni pobyt w więzieniu.

Krwawa jatka w kamienicy. Mężczyzna zginął od ciosów nożem

i

Autor: Policja Pabianice/ Materiały prasowe
  • Około godziny 23:00 w dniu 27 marca 2026 roku na terenie Pabianic zamordowano 38-latka, którego śmiertelnie ugodzono nożem.
  • Funkcjonariusze z pabianickiej komendy ujęli 40-latka podejrzewanego o tę zbrodnię, a za ten czyn grozi mu najwyższy wymiar kary, czyli dożywocie.
  • Sąd zdecydował o umieszczeniu zatrzymanego sprawcy w trzymiesięcznym areszcie tymczasowym.

Zabójstwo 38-latka w Pabianicach. Ciało znaleziono na ulicy

Późnym wieczorem, dokładnie około godziny 23:00 z 26 na 27 marca 2026 roku, oficer dyżurny pabianickiej policji odebrał bardzo niepokojący sygnał. Z przekazanych informacji wynikało, że na jednej z dróg w mieście znajduje się nieprzytomny i mocno krwawiący człowiek. Skierowani natychmiast na miejsce mundurowi szybko zweryfikowali to doniesienie. Zobaczyli tam wstrząsający obraz, ponieważ na chodniku leżał poważnie ranny 38-letni mieszkaniec tego miasta.

Mundurowi bezzwłocznie przystąpili do akcji ratunkowej, próbując przywrócić poszkodowanemu funkcje życiowe. Niestety, pomimo ogromnego zaangażowania policjantów, życia 38-latka nie dało się uratować. Wezwani na miejsce ratownicy medyczni mogli jedynie formalnie potwierdzić zgon. Szybko ustalono, że na ciele zmarłego znajdowało się wiele ran od uderzeń i cięć, co bezspornie dowodziło udziału innych osób w tym tragicznym zdarzeniu.

Kryminalni od razu ruszyli do pracy, aby wyjaśnić wszystkie detale tej makabrycznej zbrodni. Przełomowym dowodem okazały się wyraźne ślady krwi prowadzące prosto do pobliskiego budynku mieszkalnego. W jednym z lokali stróże prawa zastali bardzo roztrzęsioną 34-latkę z Pabianic. Kobieta w trakcie policyjnych czynności potwierdziła, że wcześniej wdała się w ostrą kłótnię z 38-latkiem, a w jej trakcie wezwała na pomoc swojego byłego partnera.

Tło zbrodni w Pabianicach. Policja zabezpieczyła nóż kuchenny

Śledczy błyskawicznie ustalili, że obaj mężczyźni od dłuższego czasu pozostawali w głębokim konflikcie. To właśnie tamtego wieczoru ich spór przerodził się w krwawe starcie. Podczas przeszukania lokalu 34-latki mundurowi odnaleźli kuchenny nóż, który bezpośrednio posłużył sprawcy do zadania śmiertelnych ciosów. Mieszkanka Pabianic trafiła do aresztu w celu złożenia dokładnych wyjaśnień. Równocześnie na miejscu tragedii pracował prokurator z Prokuratury Okręgowej w Łodzi oraz biegły medycyny sądowej. Zgromadzono istotne dowody, przepytano okolicznych mieszkańców i ruszyły szeroko zakrojone poszukiwania mordercy.

Dzięki profesjonalnej i niezwykle szybkiej akcji organów ścigania, 40-letni mężczyzna został wkrótce zatrzymany przez patrole. Zgromadzone przez śledczych twarde dowody pozwoliły łódzkiemu prokuratorowi na sformułowanie oficjalnego zarzutu morderstwa. Kodeks karny przewiduje za ten brutalny czyn nawet dożywotni pobyt za kratami. Zatrzymana wcześniej kobieta opuściła komendę po przekazaniu swoich zeznań.

Ze względu na ogromną brutalność ataku, prokuratura zawnioskowała o izolację 40-latka. Sędzia w pełni poparł ten wniosek, dzięki czemu podejrzany o morderstwo spędzi trzy miesiące za kratami aresztu. O szczegółach policyjnej akcji opowiedziała podkomisarz Agnieszka Jachimek.

Sonda
Jaka powinna być kara za zabójstwo?
Pokój zbrodni - tajemnicze zniknięcie Anny Prus

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki