Spis treści
Bal charytatywny, który wymknął się spod kontroli
14 lutego w sali OSP w Żywocinie odbył się bal karnawałowo‑walentynkowy, na który – jak wynika z plakatów – zapraszała dyrekcja i rada rodziców Szkoły Podstawowej im. św. Jana Pawła II w Komornikach. Uczestnicy płacili 230 zł od osoby, a dochód miał trafić na potrzeby uczniów.
Na plakacie nie było jednak ani słowa o tym, że „atrakcją” wieczoru będzie męski i damski striptiz. Dopiero nagrania, które trafiły do sieci, ujawniły, co działo się na parkiecie. W lokalnych mediach pojawiły się opisy, że remiza „zamieniła się w klub go‑go”.
Dyrekcja: „To nie my! Nie wiedzieliśmy o striptizie”
Po wybuchu skandalu dyrekcja szkoły natychmiast odcięła się od wydarzenia.
– Szkoła Podstawowa im. św. Jana Pawła II w Komornikach jak i dyrekcja nie były w żadnym stopniu zaangażowane w organizację i przebieg imprezy. To, co się tam wydarzyło, jest dla nas bulwersujące i godzi w dobre imię szkoły – oświadczyła dyrektor Wiesława Gralińska, cytowana przez wieruszow.naszemiasto.pl.
Dyrekcja podkreśla, że żadne środki szkoły nie zostały wykorzystane, a wydarzenie nie było promowane na oficjalnych kanałach placówki.
Rada rodziców bije się w pierś
W odpowiedzi na medialną burzę prezydium rady rodziców wydało oświadczenie, w którym przeprasza za kontrowersyjne „atrakcje”.
Według ustaleń „Dziennika Łódzkiego”, rada rodziców przyznaje, że striptiz nie powinien pojawić się na imprezie firmowanej nazwą szkoły.
– Nie przewidzieliśmy, że występy wywołają tak negatywny odbiór. Przepraszamy wszystkich, którzy poczuli się urażeni – czytamy w oświadczeniu cytowanym przez lokalne media.
Mieszkańcy oburzeni: „To miała być impreza dla dobra dzieci!”
W sieci zawrzało. Wielu mieszkańców nie kryje oburzenia, że wydarzenie charytatywne, organizowane pod szyldem szkoły, przerodziło się w erotyczny show.
– To miała być zabawa, z której dochód wesprze dzieci. A wyszło coś, czego nikt się nie spodziewał – komentują mieszkańcy Wolborza w mediach społecznościowych.
Lokalne portale podkreślają, że sprawa stała się tematem numer jeden w gminie.
Niesmak pozostał
Choć dyrekcja odcina się od imprezy, a rada rodziców przeprasza, niesmak pozostał. Mieszkańcy domagają się wyjaśnień, a część rodziców zapowiada, że sprawa nie zostanie tak łatwo zamieciona pod dywan.
Jedno jest pewne – bal, który miał pomagać uczniom, na długo zapisze się w historii Komornik jako najbardziej kontrowersyjna impreza charytatywna w regionie.
