Szok po makabrze w Łodzi. Dziesięć malutkich trumienek na pogrzebie. Tego widoku nie da się wyrzucić z głowy

Dziesięcioro dzieci zginęło w niemieckim obozie dla najmłodszych, który przed laty mieścił się przy ulicy Przemysłowej w Łodzi. Teraz, po długim czasie od tych wstrząsających wydarzeń, zorganizowano uroczystości pogrzebowe ofiar. Ceremonia ma charakter szczególny, bo odbywa się w Narodowy Dzień Polskich Dzieci Wojny. Widok dziesięciu malutkich trumienek na pogrzebie wwierca się w głowę. Tego obrazu nie da się zapomnieć. Poznajcie szczegóły.

Msza św. w Kościele św. Wojciecha w Łodzi rozpoczęła w czwartek (10 września 2026 roku) uroczystości pogrzebowe dziesięciu ofiar niemieckiego obozu dla dzieci przy ul. Przemysłowej. Wydarzenie, w którym uczestniczy prezydent Karol Nawrocki, odbywa się w Narodowym Dniu Polskich Dzieci Wojny. Jak podaje Polska Agencja Prasowa, po mszy świętej pod przewodnictwem biskupa archidiecezji łódzkiej Piotra Kleszcza zaplanowane jest wystąpienie prezydenta RP, a następnie kondukt pogrzebowy przejdzie do miejsca pochówku na cmentarzu przy ul. Kurczaki, gdzie odprawione zostaną egzekwie pogrzebowe według ceremoniału wojskowego.

Czytaj także: 15-letni Szymon udusił Olka papierem toaletowym. Wciskał 14-latkowi kulki w gardło, dociskał łokciem i kolanem

Szczątki dzieci zostały podjęte podczas czteroetapowych prac ekshumacyjnych prowadzonych przez Biuro Poszukiwań i Identyfikacji IPN w latach 2023–2024. W wyniku przeprowadzonych badań uzyskano do tej pory genetyczną identyfikację dwóch chłopców: Zdzisława Kafarskiego i Henryka Słaboszewskiego. Na podstawie dotychczasowych kwerend historycznych i zachowanej dokumentacji oraz opinii antropologicznej ustalono, że pozostałe szczątki dzieci najprawdopodobniej należały do: Edmunda Agacińskiego, Tadeusza Kalbarczyka, Zygmunta Olejniczaka, Jana Freja, Henryka Kadzińskiego i Edwarda Gąsiorka. Mimo wykonanych analiz genetycznych nie było możliwości potwierdzenia tożsamości poszukiwanych osób, na co wpłynął słaby stan zachowania DNA w szczątkach. Prace badawcze IPN nadal trwają.

- Prewencyjny Obóz Policji Bezpieczeństwa dla Młodzieży Polskiej w Łodzi (Polen-Jugendverwahrlager der Sicherheitspolizei in Litzmannstadt) funkcjonował od 1 grudnia 1942 roku do stycznia 1945 r. Został utworzony na obszarze wydzielonym z łódzkiego getta i zarządzała nim niemiecka policja kryminalna. Mieścił się przy ulicach: Przemysłowej, Emilii Plater i Górniczej. Podstawowym powodem umieszczenia dziecka w obozie była polska narodowość i jakakolwiek forma sprzeciwu lub „niedostosowania” do zasad narzucanych przez okupanta - przypomina PAP.

Nawet trzy tysiące polskich dzieci "przeszło" przez obóz. Wstrząsające warunki w obozie 

W obozie dzieci ciężko pracowały po kilkanaście godzin. Chłopcy najczęściej zajmowali się prostowaniem igieł tkackich czy wyplataniem mat z wikliny. Natomiast dziewczęta angażowano np. do prac krawieckich. Część dzieci nie przeżyła pobytu w obozie. Przyczyną ich śmierci były głodowe racje żywnościowe, praca ponad siły, fatalne warunki sanitarne i brutalne traktowanie młodocianych więźniów. Przez obóz przeszło 2-3 tys. polskich dzieci. Z imienia i nazwiska udało się zidentyfikować 77 ofiar obozu przy ul. Przemysłowej. Ustalono je na podstawie księgi pochówków, która zachowała się w kancelarii cmentarza św. Wojciecha w Łodzi, gdzie grzebano zwłoki małych więźniów.

- W okresie powojennym na terenie dawnego obozu powstało osiedle mieszkaniowe i Park im. Szarych Szeregów. W 1971 roku odsłonięto tam Pomnik Martyrologii Dzieci Pęknięte Serce. Z kolei 2023 r. na cmentarzu św. Wojciecha odsłonięto Pomnik Pamięci Dzieci Polskich. Znajduje się on w pobliżu cmentarnej kaplicy, w bezpośrednim sąsiedztwie faktycznego miejsca pochówków dzieci z obozu przy ul. Przemysłowej - pisze PAP.

Narodowy Dzień Polskich Dzieci Wojny to obchodzone 10 września święto państwowe uchwalone w lipcu 2023 r. przez Sejm RP. Jak wskazano w uchwale, święto ustanowiono „w hołdzie Polskim Dzieciom Wojny, które mimo traumy, jakiej doświadczyły za przyczyną hekatomby II wojny światowej, zbrodniczych działań okupantów niemieckich i sowieckich, potrafiły dźwigać ze zgliszcz naszą wspólną Ojczyznę oraz w dowód respektu i wdzięczności za ich wysiłek”. 

Źródło: PAP

Galeria zdjęć: Szok po tragedii w Łodzi. Dziesięć malutkich trumienek na pogrzebie. Tego widoku nie da się wyrzucić z głowy

Sonda
Czy współczesne społeczeństwo robi wystarczająco dużo, aby pamięć o ofiarach Holocaustu przetrwała?
Babcia wychodziła z wnukiem z tramwaju. Wydarzyła się tragedia | Pokój Zbrodni
Pokój Zbrodni
Kłótnia na imprezie znajomych. Małżeństwo cudem uszło z życiem | Pokój ZBRODNI

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki