Awaryjny postój pociągu Lublin–Szczecin. Uszkodzona szyna w woj. łódzkim
Około 1,5 godziny opóźnienia miał we wtorek pociąg Intercity relacji Lublin–Szczecin po awaryjnym postoju w miejscowości Będzelin w województwie łódzkim. Powodem był poważny ubytek w szynie, zauważony przez maszynistę w trakcie jazdy. Do zdarzenia doszło 6 stycznia około godziny 13. Maszynista pociągu dostrzegł uszkodzenie toru i natychmiast zatrzymał skład. Jak się okazało, wadliwy fragment szyny miał ponad metr długości, a dokładnie 112 centymetrów. Na miejsce skierowano służby ratunkowe, w tym Państwową i Ochotniczą Straż Pożarną. Po prowizorycznym zabezpieczeniu infrastruktury pociąg mógł kontynuować jazdę, jednak z dość dużym opóźnieniem. Tor, na którym doszło do uszkodzenia, został zamknięty, a ruch kolejowy przekierowano na sąsiedni.
Mróz, a nie sabotaż. "Zdarzenie nie było spowodowane udziałem osób postronnych"
– Tor, którego dotyczyło zdarzenie został zamknięty - ruch pociągów został przekierowany na sąsiedni. Zdarzenie nie powodowało znaczących opóźnień w kursowaniu pociągów na tej trasie – zapewniła w rozmowie z Radiem ESKA Katarzyna Michalska, rzeczniczka PKP Polskich Linii Kolejowych. Podkreśliła jednocześnie, że zespół bezpieczeństwa wykluczył udział osób postronnych. – Sprawę wyjaśnia komisja kolejowa – dodała. Choć szczegółowa ekspertyza jest jeszcze w przygotowaniu, kolejarze wskazują, że najbardziej prawdopodobną przyczyną uszkodzenia były niskie temperatury. Minionej nocy w łódzkim było niemal 20 stopni poniżej zera. Tego typu pęknięcia i ubytki w szynach zdarzały się już wcześniej podczas silnych mrozów. PKP PLK zapewnia, że sytuacja jest pod kontrolą, a dalszy ruch pociągów na tym odcinku odbywa się bez większych zakłóceń.
