Antoś i jego mama zginęli nieopodal domu

i

Autor: Reprodukcja Dariusz Kucharski

Antoś i jego mama zginęli nieopodal domu. Franio walczy o życie. Ogromna tragedia pod Skierniewicami

2022-03-16 13:25

Od domu dzieliło ich zaledwie kilka kilometrów, a do pokonania mieli prosty odcinek drogi. Niestety do celu nie dojechali. Volvo, za kierownicą którego siedziała Paulina P. (34 l.), przewożąca swoich synków Antosia (2 l.) i Frania (7 l.), nagle zjechało na przeciwległy pas ruchu i zderzyło się czołowo z nadjeżdżającym z przeciwka TIR-em. Kobieta i jej najmłodsza pociecha zginęli na miejscu. Starsze z dzieci w stanie ciężkim trafiło do szpitala.

Miejscowość Mokra Prawa, gdzie doszło do tragedii, leży na trasie nr 70 łączącej Skierniewice z Łowiczem (woj. łódzkie). Ruch jest tam spory, ale w tym miejscu obowiązuje ograniczenie prędkości do 50 kilometrów na godzinę, a przestrzegania przepisów pilnuje ustawiony przy drodze fotoradar.

CZYTAJ TEŻ: 2-letni chłopczyk i jego mamusia nie żyją! Przerażający finał wypadku koło Skierniewic

W miniony poniedziałek, tuż przed godziną 15 Paulina P. usadowiła swoich synków w samochodzie i ruszyła z nimi ze Skierniewic w stronę oddalonego o 12 kilometrów rodzinnego Bełchowa. Antoś siedział w foteliku na tylnym siedzeniu, Franio z przodu na miejscu pasażera.

Antoś i jego mama zginęli nieopodal domu. Franio walczy o życie. Ogromna tragedia pod Skierniewicami

Ich volvo wyjechało z miasta, następnie mijało kolejne domy przy drodze w Mokrej Prawej, przejechało obok szkoły i dwieście metrów dalej z niewiadomych przyczyn zjechało na przeciwległy pas ruchu. Sekundy później okolicę przeszył huk zgniatanej stali. Auto pani Pauliny uderzyło w przód jadącego w przeciwnym kierunku ciężarowego DAF-a. Przednia część volvo została zmiażdżona. Strażacy, którzy jako pierwsi dotarli na miejsce zdarzenia musieli rozcinać karoserię, żeby wydostać poszkodowanych. Lekarze próbowali reanimować mamę chłopców i jej najmłodszego synka, niestety przegrali walkę o ich życie. Franciszek został przetransportowany do szpitala w Łodzi, gdzie przeszedł operację. Jego stan jest ciężki, ale stabilny.

Sonda
Czy miałeś/-aś kiedyś groźny wypadek?
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE