Dramatyczny apel mamy Gabrysi zabitej przez pijanego kierowcę: „On musi odpowiedzieć za morderstwo”

2021-11-29 12:47
Dramatyczny apel mamy Gabrysi zabitej przez pijanego kierowcę
Autor: Dariusz Kucharski

Kompletnie pijany wsiadł do swojego auta, wjechał na czerwonym świetle na skrzyżowanie i dosłownie staranował fiata, którym razem z rodziną podróżowała 17-letnia Gabrysia z Konstantynowa Łódzkiego. Niestety dziewczyna nie przeżyła wypadku. Prokuratura chciała, by jego sprawca, Radosław B. (45 l.) odpowiadał za zabójstwo. Nie zgodził się na to sąd i wymierzył mu jedynie 11 lat więzienia. - To stanowczo za mało – mówi zrozpaczona mama zmarłej, Aneta Sterniczuk.

Życie pani Anety, jej męża Marcina i pozostałych dzieci legło w gruzach w jednej chwili 30 maja ubiegłego roku. Tego dnia Gabrysia, wspólnie z bratem, siostrą i tatą pojechała na zakupy do Łodzi. Po skończonych sprawunkach cała czwórka wsiadła do fiata i ruszyła w drogę powrotną do domu. Na skrzyżowaniu al. Jana Pawła II z ulicą Legionów ich samochód skręcał przy zielonym świetle w lewo. Nagle w auto wbiło się rozpędzone, jadące na wprost audi, za kierownicą którego siedział pijany Radosław B. Stężenie alkoholu w jego organizmie wynosiło 1 promil. Jak sam przyznał, w dniu zdarzenia wypił brandy i piwo.

Tata Gabrysi wspominając wypadek nie mógł powstrzymać łez. - Chcieliśmy tam skręcić w lewo – opowiadał przez sądem pan Marcin. - Zatrzymaliśmy się na czerwonym świetle. Pamiętam, że wszyscy się wtedy śmialiśmy z udanych zakupów. Kiedy zapaliło się zielone dla lewoskrętu ruszyliśmy z innymi samochodami. Nagle w naszego fiata uderzyło z ogromną mocą inne auto. Nasz samochód zaczął się obracać, a za każdym obrotem głowa córki uderzała o drzwi. Patrzyłem w jej oczy, kiedy ginęła - dodaje zapłakany mężczyzna.

Gabrysia po wypadku w stanie krytycznym trafiła do szpitala, gdzie zmarła. Sprawca tragedii został oskarżony o zabójstwo z tzw. zamiarem ewentualnym 17-latki i potrójne usiłowanie zabójstwa jej taty oraz rodzeństwa. Sąd nie podzielił jednak takiego punktu widzenia i skazał Radosława B. za wypadek ze skutkiem śmiertelnym pod wpływem alkoholu na 11 lat więzienia.

Sąd łaskawy dla pijanego kierowcy

Z tym wyrokiem nie zgadzają się jednak ani prokuratura, ani rodzina zmarłej, które skierowały od niego oddzielne apelacje do sądu wyższej instancji. - Jesteśmy tym orzeczeniem zdruzgotani – mówi Aneta Sterniczuk, mama Gabrysi. – Ten człowiek popełnił morderstwo i za to powinien być skazany. Będziemy robić wszystko, by odpowiedział za zbrodnię.

Sonda
Czy kary dla pijanych kierowców powinny być wyższe?
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE